Skandal. Ze stadionu w Lipsku zniknęła strzelnica



Zburzona historia i oburzenie mieszkańców. 

Podczas tegorocznych „Dni Lipska” mieszkańcy odwiedzający stadion miejski przeżyli niemiłe zaskoczenie. Z terenu obiektu całkowicie zniknęła istniejąca tam od dziesięcioleci strzelnica sportowa. Decyzja o jej rozbiórce, podjęta – zdaniem lokalnej społeczności – bez jakichkolwiek konsultacji społecznych, wywołała falę krytyki ze strony mieszkańców oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Zlikwidowany obiekt posiadał bogatą historię sięgającą lat 70. XX wieku, kiedy to powstał z inicjatywy Ligi Obrony Kraju oraz Ośrodka Szkolenia Kierowców. Przez dekady strzelnica służyła rozwojowi sportów obronnych i strzelectwa w regionie.

To tam działał prężnie Klub Oficerów Rezerwy LOK, który wzniósł budynek techniczny nazywany popularnie „Korynką”.

Od 1993 roku, po reaktywacji Związku Strzeleckiego „Strzelec” OSW w Lipsku, obiekt był intensywnie wykorzystywany przez strzelców, młodzież ze szkół średnich, a doraźnie także przez policję.



Na przestrzeni lat strzelnica była sukcesywnie modernizowana – wykonano bezpieczny kulochwyt z podkładów kolejowych, zadaszoną wiatę oraz utwardzoną kostką brukową strefę oddawania strzałów.

Jak wskazują mieszkańcy, obiekt wymagał jedynie przeglądu technicznego, drobnych napraw oraz ponownej certyfikacji, aby w pełni bezpiecznie służyć kolejnym pokoleniom.

Zamiast prac konserwacyjnych doszło jednak do całkowitej likwidacji infrastruktury. Zdemontowano wiatę, a także zrównano z ziemią wały boczne i kulochwyt główny. W efekcie Lipsko – stolica powiatu – zostało całkowicie pozbawione jakiegokolwiek obiektu przystosowanego do prowadzenia szkoleń i zawodów ze sportowej broni palnej bocznego zapłonu.



Lokalni działacze i pasjonaci strzelectwa nie kryją oburzenia. Wskazują, że na obiekcie odbywały się dotychczas ważne cykliczne wydarzenia, w tym listopadowe zawody „10 strzałów ku chwale Ojczyzny”.

Wokół sprawy narastają pytania o przyszłość lokalnych stowarzyszeń i możliwość rozwijania pasji sportowych przez młodzież. Mieszkańcy zwracają również uwagę na fakt, że w Lipsku żyją osoby z pełnymi uprawnieniami do prowadzenia szkoleń strzeleckich, których nikt nie poprosił o opinię przed podjęciem decyzji o wyburzeniu.



Głosy oburzenia sprowadzają się do wspólnego wniosku: zniszczono miejsce z ogromnym potencjałem i tradycją, a jak podkreślają rozgoryczeni mieszkańcy – „łatwo jest burzyć, ale znacznie trudniej cokolwiek zbudować”.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.