66-latek z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów i surowym wyrokiem



Czas czytania: 2 min.

Nawet obowiązujący zakaz sądowy nie powstrzymał 66-latka przed ponownym wsiadnięciem za kierownicę. Nieodpowiedzialna jazda mężczyzny szybko zakończyła się jednak w policyjnym areszcie, a sprawna akcja funkcjonariuszy z Lipskiem doprowadziła go prosto przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. W trybie przyspieszonym zapadł wyjątkowo surowy wyrok.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada, w miejscowości Pawłowice (powiat lipski). Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lipsku zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej samochód osobowy.

Po sprawdzeniu danych 66-letniego kierowcy w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna w ogóle nie powinien znajdować się na drodze. Ciążył na nim aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wydany wcześniej przez Sąd Rejonowy w Lipsku.

Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.



Tryb przyspieszony i surowe konsekwencje

Dzięki sprawnej procedurze już następnego dnia zatrzymany został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Lipsku, który rozpoznał sprawę w trybie przyspieszonym. Decyzja sądu okazała się wyjątkowo dotkliwa dla 66-letniego recydywisty.

Sąd orzekł wobec niego:

  • dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych,

  • świadczenie pieniężne w wysokości 10 000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej,

  • karę 10 miesięcy ograniczenia wolności, powiązaną z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne (w wymiarze 24 godzin miesięcznie).

Policja przypomina: zakaz to nie formalność



Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów to poważne przestępstwo (art. 244 Kodeksu karnego), a nie zwykłe wykroczenie drogowe. Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i przypominają, że ignorowanie wyroków sądowych niesie ze sobą nieuchronne i dotkliwe konsekwencje prawne oraz finansowe.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.