Morderstwo Lucyny – część 2



materiały z akt sprawy
Listen to this article
Czas czytania: 2 minut

2 września 2002 roku rozpoczęła ostatni rok w klasie maturalnej. Dzień później Lucyna wyszła ze swojego pokoju i już nie wróciła.

Część 1

 

Historia o Lucynie, uczennicy klasy maturalnej Liceum w Iłży, jej byłym chłopaku Tomku, z którym nie ma najgorszych relacji po rozstaniu, nowym chłopaku Wojtku, który uczy się w Solcu nad Wisłą oraz osobach niewiadomych.

3 września. Wtorek. Piękny, bardzo ciepły dzień.

Lucyna kończy lekcje i wraca do wynajmowanego pokoju. Przebiera się a ponieważ nie ma właścicielki, zostawia jej kartkę, że wróci później. Wcześniej umówiła się z Tomkiem, że podrzuci ją do Lipska na randkę z Wojtkiem.

Jednak na spotkanie nie była umówiona. Nie poinformowała Wojtka, że się do niego wybiera.

Po drodze zatrzymali się w Jaworze Soleckim. Zabrali dwóch znajomych Tomka do Lipska. Ze względu na związek Lucyny z Tomkiem, wszyscy się już znali. Ruszyli w drogę do Lipska czerwonym samochodem.

W trakcie podróży dyskutując o powrocie Lucyna stwierdziła, że wróci sama. Tomek chciał wracać o 22 a to dla niej mogło byc za późno.

Do Lipska dotarli około godziny 19. Lucyna wysiadła przy rynku i pomachała im na pożegnanie. Tomek pojechał do swojej nowej dziewczyny a dwójka pasażerów “poszła na miasto”.




Dziewczyna udała się w stronę internatu. Nie wiedziała, że nie ma tam jej nowego chłopaka. Wojtek bowiem uczył się w Solcu a nie w Lipsku, jak jej powiedział.

Pod internatem wysłała Wojtkowi sms. Napisała, że przyjechała do Lipska i czeka na niego przed internatem.

Bylo kilka minut po 19.

Wiadomość od Wojtka przyszła godzinę później. Napisał, że nie może opuszczać internatu, ponieważ jest już po godzinie 20. Tak stanowił regulamin. Nie chciał ryzykować wydaleniem go.

Na tę wiadomość już nie odpisała.

Od tej chwili tak naprawdę niewiele albo praktycznie nic nie wiadomo.




Czy Lucyna czekała  godzinę pod internatem w Lipsku? Czy udała się gdziekolwiek? Czy może już była w niebezpieczeństwie? Stała wszak na wylotówce z Lipska.

Trzeba pamiętać, że to dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Małe, uczniowskie, lokalne imprezy. Mogła się do jakiejś przyłączyć.

Tomek zeznał, że widział Lucynę jak szła w stronę jednego z barów.

Zaniepokojona brakiem powrotu Lucyny,  właścicielka stancji weszła do jej pokoju i zobaczyła kartkę. Było już tak późno, że postanowiła zadzwonić do dziewczyny. Ta nie odbierała. Zadzwoniła do Tomka. Ten powiedział jej o podróży do Lipska i o tym, że się później rozstali.

cdn.

 

 

Zagłosuj w naszej ankiecie dotyczącej zarobków!

Porównanie zarobków wójtów, burmistrzów i starosty




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.