Zamiast 200 miejsc będzie tylko 90 miejsc, wiaty na skarpie zostaną rozebrane, zostanie zlikwidowane boisko. Czy to dobre dla mieszkańców?
Solec nad Wisłą, malownicze miasto o królewskim rodowodzie, stanął w obliczu inwestycyjnego skandalu. Projekt sceny plenerowej, który miał stać się kulturalnym sercem Powiśla, przeszedł radykalną metamorfozę. Zamiast obiecanego amfiteatru na kilkaset osób, powstaje budynek z salą konferencyjną i niewielkim tarasem. Mieszkańcy i autorzy pierwotnej koncepcji pytają: dlaczego nikt nie zapytał nas o zdanie?
Marzenie o „perle Powiśla”
Historia projektu sięga 2018 roku, kiedy to budowa nowoczesnej sceny plenerowej była jedną z kluczowych obietnic wyborczych poprzedniej administracji.
Pierwotny projekt zakładał powstanie kompleksu, w skład którego wchodziły:
-
Prawdziwy amfiteatr: z widownią zdolną pomieścić kilkaset osób.
-
Tematyczny plac zabaw: nawiązujący do flisackich tradycji Wisły i historii Solca jako miasta królewskiego.
-
Taras widokowy: eksponujący panoramę doliny Wisły.
Inicjatywa zyskała uznanie nie tylko mieszkańców, ale i Urzędu Marszałkowskiego, który przyznał na ten cel dofinansowanie w wysokości 2,1 mln zł.
Nowa władza, nowa wizja – bez konsultacji?
Wraz ze zmianą w fotelu burmistrza, zmieniła się również koncepcja zagospodarowania terenu nad Wisłą. Obecna administracja całkowicie odeszła od wizji otwartego amfiteatru.
Zamiast tętniącej życiem sceny plenerowej, w Solcu wyrasta budynek z salą konferencyjną. Krytycy inwestycji wyliczają, że to już czwarty tego typu obiekt w mieście – po salach w Gminnym Ośrodku Kultury, Urzędzie Miasta i Remizie. Co najbardziej uderzające, nowa widownia zewnętrzna ma pomieścić zaledwie 90 osób, co drastycznie ogranicza możliwości organizacji większych imprez kulturalnych czy koncertów.
Finanse i brak dialogu
Kontrowersje budzi nie tylko sam kształt inwestycji, ale sposób wprowadzania zmian. Według doniesień, nowa koncepcja nie była konsultowana z:
-
Mieszkańcami i organizacjami społecznymi.
-
Radnymi Miejskimi (którzy twierdzą, że nie widzieli zmienionego projektu).
Zmiana planów w trakcie realizacji to nie tylko straty wizerunkowe, ale i realne koszty. Szacuje się, że samo przeprojektowanie pochłonęło dodatkowe 30 000 zł z budżetu gminy, a utrzymanie nowego budynku będzie generować koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.
Co dalej z turystycznym potencjałem Solca?
Solec nad Wisłą, położony na trasie Małopolskiego Przełomu Wisły, ma ogromny potencjał turystyczny. Amfiteatr z prawdziwego zdarzenia mógł stać się „kołem zamachowym” dla lokalnej turystyki, przyciągając gości na festiwale, występy folklorystyczne i widowiska historyczne.
Obecnie nad inwestycją wisi znak zapytania. Czy „budynek z tarasikiem” spełni oczekiwania mieszkańców, czy okaże się kosztownym pomnikiem niewykorzystanej szansy? Jedno jest pewne – brak dialogu społecznego przy tak kluczowej inwestycji pozostawił głęboki niesmak i poczucie zignorowania głosu tych, dla których ta scena miała powstać.
Podsumowanie kosztów i zmian:
-
Dofinansowanie: 2 100 000 zł (środki zewnętrzne).
-
Dodatkowy koszt projektu: ok. 30 000 zł.
-
Pojemność widowni: Spadek z kilkuset do zaledwie 90 miejsc.
-
Główna zmiana: Amfiteatr plenerowy zamieniony na zamknięty budynek konferencyjny.





Niektóre osoby w Solcu ewidentnie ze wszystkim mają problem. Nic im nie pasuje i zawsze i we wszystkim są na NIE. Nie rozumiem czemu to ma służyć lub raczej komu nie służyć? Polecam wybrać się do Czarnowłosy. Tam jest niewielki amfiteatr, a kiedy brakuje miejsc, można rozłożyć sobie leżącej, które są dostępne. Klimacie rewelacyjny. Ale jak to Dołączali nikt nigdy nie dogodzi 😐
Do Czarnolasu ( słownik zmienił)
Wizualnie dla mnie to stodoła, czy potrzebna? A może przerost formy nad treścią?
To zależy jak się na to patrzy dla niektórych zmiana z ładnego amfiteatru na ochydną stodołę a inni cieszą się że ta budowla nie została zabrana nam z Solca do Sadkowic 😃
To jest brzydkie, macie rację. To w ogóle nie pasuje do tego terenu. A kto wrói koszty pierwszej sceny? Ile poszło na planowanie i projekt? Ile pieniędy Pani Burmistrz straciła?
Wszystko się zgadza ale pytam się gdzie byli radni, że pozwolili na te zmiany? Co nie miał odwagi nikt z nich zapytać jak będzie wyglądać ta scena czy tam budynek? Czy lepiej nie pytać bo nas pani burmistrz nie weźmie za karę na radnych w następnych wyborach. A na sesji znów usłyszymy podziękowania za wycięte krzaki przyczepe kamyków albo śniadanie wielkanocne. Beznadzieja
Ostatnio gdzieś słyszałam, że radni, którzy startowali z komitetu Szymczyka, a jest ich sporo w tej radzie, mówią, że im program wyborczy pisał były burmistrz, a że jego nie ma, to oni nic nie mogą zrobić i nie sprzeciwiają się teraz i nie odzywają, bo lepiej żyć w zgodzie z panią burmistrz, i to były obietnice poprzednika, nie ich. Wymyśliłby ktoś lepsze usprawiedliwienie?😃
zniesmaczony mówisz o radnych jak tam nie ma radnych tam jest […] przychodząca po diety
Powiedzmy sobie szczerze Solec na już bardzo minimalny potencjał turystyczny mianowicie równia pochyła rozpoczęła się kiedy ziast zrobić to co zrobił Bałtów z gruntami tu u nas zaczęła się wyprzedaż wszystkiego i dziś nasze Miasto i nasza gmina nie posiada nic a dla każdego inwestora wtedy jest gminą NIEATRAKCYJNĄ bo nie mamy nic do zaoferowania i taka jest prawda dziękujemy poprzednim urzędującym tego się już nie cofnie.A co budynku i tej inwestycji poczekajmy dopieoro ocenimy.
Zmień płytę, wina poprzedników, wszystko wyprzedane, ble ble ble. Skończmy zaklinać, a czy przypadkiem obecna władza nie promowała Solca jako perły Powiśla, ściągając telewizję i promując niepryskane papierówki, pierogi i buraczaki z buraków cukrowych, zapominając, że już nikt w tej gminie ich nie uprawia? Czy nie było spacerów nad Wisłą z politykami, roztaczając wizje budowy zalewu? Czy coś te działania przyniosły dla gminy, dla mieszkańców? To co już gmina i ,, Powiśle naszym domem” już teraz jest NIEATRAKCYJE? A co do budynku, bo naprawdę trzeba mieć wyobraźnię, aby to coś nazwać sceną — to z tej stodoły może być najwyżej obora albo wiata na bizona, bo sceną to nigdy nie będzie. Minęły dwa lata, mówimy: sprawdzam!
To ja zapytam inaczej. A co z ośrodkiem rehabilitacji który był oczkiem w głowie obecnej władzy, niema i nie będzie ale to tylko obietnica. Nie ma też apteki w Solcu za chwilę nie będzie ośrodka zdrowia w Pawłowicach, ośrodka zdrowia w Solcu. Ludzie czy Wy widzicie w jakim kierunku to zmierza…Gołym okiem widać brak dobrego gospodarza.
. Możesz mieć najlepszy pomysł na świecie. Możesz działać dla dobra ludzi, ale jeśli ludzie nie rozumieją, o co chodzi to efekt często jest odwrotny do zamierzonego. Bo to, czego ludzie nie rozumieją, budzi opór. To, co jest wprowadzane bez świadomości i dialogu, wygląda jak narzucanie siłą. I wtedy nawet dobre zmiany będą odbierane jako zagrożenie. Dlatego najpierw edukacja. Najpierw rozmowa. Najpierw budowanie świadomości. Tylko tyle i aż tyle.
No doprawdy jakież to głębokie Yurku co napisałeś a cóż takiego mamy dobrego w tej zmianie w działaniach tej pani czego nie rozumiem wybacz ale nie dostrzegam???Że co wcieliła się w rolę Stasi Bozowsksiej z Siłaczki i niesie nam kaganek oświaty a my ciemny lud nie dostrzegamy czegoś to może zła forma przekazu tych innowacyjnych treści?😉