Podatki od PiS w 2021 – podsumowanie!




Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków – zapewniał w lipcu 2020 r. minister finansów Tadeusz Kościński. Przytakiwał mu premier Morawiecki, prezydent Duda oraz cały rząd. Niestety, z tych słów po 6 miesiącach niewiele zostało.

W przyszłym roku, wciąż naznaczonym spowolnieniem gospodarczym i pandemią COVID-19 wzrośnie lub pojawi się kilkanaście podatków. Niektóre z nich politycy nazywają opłatami, ale każda na swój sposób uderzy nas po kieszeni. Business Insider Polska zrobił przegląd najważniejszych z nich.

Opłata mocowa

Po pierwsze, w 2021 r. wzrośnie koszt samej energii elektrycznej. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził podwyżki stawek dla Enei, PGE Obrót i Tauronu. Podwyżki wyniosą od 3,5 do 3,6 proc.

Rząd wprowadzi jednak również nowy podatek, tzw. opłatę mocową. Ma ona pozwolić na finansowanie utrzymywania rezerw energii przez elektrownie węglowe, co z kolei ma przełożyć się na utrzymanie bezpieczeństwa stałych dostaw prądu. Jej wysokość będzie zależna od rocznego zużycia prądu. I tak w 2021 r.:

  • gospodarstwa zużywające poniżej 0,5 MWh rocznie zapłacą 1,87 zł miesięcznie;
  • gospodarstwa domowe zużywające od 0,5 do 1,2 MWh rocznie zapłacą 4,48 zł miesięcznie;
  • gospodarstwa domowe zużywające1,2-2,8 MWh rocznie zapłacą miesięcznie 7,47 zł;
  • gospodarstwa domowe zużywające rocznie ponad 2,8 MWh zapłacą 10,46 zł miesięcznie.

Jak wyliczył dla Business Inisdera Marcin Michał Suska, prezes Energomix, łączna roczna podwyżka dla gospodarstwa domowego zużywającego około 3 MWh rocznie może wynieść około 150 zł.

Opłata OZE

Na rachunkach w 2021 roku znów pojawi się opłata OZE, która przez kilka poprzednich lat wynosiła 0 zł. Jej wysokość wyniesie w przyszłym roku 2,2 zł za każdą MWh. W przypadku gospodarstwa domowego zużywającego około 3 MWh rocznie opłata wyniesie nieco ponad 8 zł brutto.

Opłata OZE ma pokrywać koszty wynikające z uczestnictwa producentów zielonej energii w systemie aukcyjnym. Z zebranych w ten sposób pieniędzy finansowane będzie wspieranie wytwarzanie zielonej energii, która sprzedawana jest w systemie aukcyjnym. W efekcie może zdarzyć się, że producent wygra aukcję organizowaną przez prezesa URE przy określonej cenie, ale sprzeda ją na rynku poniżej tej wartości, otrzyma zwrot różnicy właśnie z opłaty OZE.

Opłata depozytowa od wymiany oleju

Rząd szuka pieniędzy nawet w wymianie oleju. Od nowego roku wymiana oleju silnikowego zostanie obłożona specjalną opłatą depozytową, którą zapłaci kierowca. Przypomina ona nieco kaucję stosowaną w przypadku wymiany zużytego akumulatora.

Proponowana wysokość maksymalna opłaty depozytowej to 10 zł za litr. (…) W aktualnych warunkach rynkowych, wymogi zachowania odpowiedniej proporcji do ceny nowego oleju, jak również rynkowej wartości oleju zużytego, uzasadniają wprowadzenie opłaty na poziomie ok. 4,50 zł za 1 litr.

– można przeczytać w projekcie ustawy.

Urzędnicy liczą, że dzięki wprowadzeniu nowej kaucji skutecznie uda się ograniczyć spalanie zużytego oleju silnikowego (jest nielegalne używany do celów opałowych).

Likwidacja ulgi abolicyjnej, czyli wraca podatek od dochodów uzyskiwanych za granicą

Ulga abolicyjna została wprowadzona w 2008 r. jako metoda na wyrównanie sytuacji podatkowej osób pracujących w różnych krajach za granicą a stosujących różne metody unikania podwójnego opodatkowania.

28 listopada Prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która ma mocno ograniczyć możliwości stosowania ulgi abolicyjnej. Skutkiem takich zmian będzie znaczny wzrost obciążeń podatkowych osób wykonujących pracę za granicą i pozostającymi polskimi rezydentami podatkowymi.

Zgodnie z nowym projektem ustawy stosowanie ulgi zostanie ograniczone do kwoty nieprzekraczającej 1360 zł. De facto oznacza to likwidację ulgi abolicyjnej.

– wyjaśnia PwC.

Nowelizacja przewiduje również, że ulga nie znajdzie zastosowania w odniesieniu do osób wykonujących pracę lub usługi poza terytorium lądowym państw (np. marynarzy). Jest to zasadnicza zmiana w porównaniu z pierwotną wersją projektu nowelizacji.

Podatek od środków transportu, tzw. podatek transportowy

Jeśli posiadasz środki transportowe, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony musisz płacić podatek od środków transportowych.

– pisze Ministerstwo Finansów na swoich stronach.

Przedmiotem opodatkowania podatkiem od środków transportowych są:

  • samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i poniżej 12 ton,
  • samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej równej lub wyższej niż 12 ton,
  • ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów od 3,5 tony i poniżej 12 ton,
  • ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów równej lub wyższej niż 12 ton,
  • przyczepy i naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą od 7 ton i poniżej 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego,
  • przyczepy i naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym posiadają dopuszczalną masę całkowitą równą lub wyższą niż 12 ton, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego,
  • Stawki podatku uchwala rada gminy w granicach zakreślonych przepisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (ustawa określa górne, a dla pojazdów wymienionych w art. 8 pkt 2, 4 i 6 ustawy również dolne granice stawek podatku).

Podatek cukrowy

Ustawa o tzw. podatku cukrowym (oficjalna nazwa to Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów) była pierwszą, którą w nowej kadencji podpisał Andrzej Duda.

Regulacja zakłada wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych, podzielonej na część stałą i zmienną:

  • opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna);
  • opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju.

Podatek cukrowy będzie miał obowiązek płacić podmiot, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Jego wprowadzenie ma dać wpływy do budżetu na poziomie ok. 3,2 mld zł rocznie.

Opłata „małpkowa”

Powyższa ustawa podpisana przez prezydenta wprowadza również drugą, nową opłatę – od alkoholi sprzedawanych w małych opakowaniach, w tzw. małpkach, czyli o objętości do 300 ml.

Płacić ją będą przedsiębiorcy sprzedający tego rodzaju alkohol. Ma to być 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml.

Ta danina ma dać budżetowi ok. 500 mln zł rocznie.

Abonament RTV

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała, że w 2021 roku zapłacimy większy abonament radiowo-telewizyjny. Podwyżka w skali roku wynosi od 6 do prawie 22 zł.

Stawka abonamentu za używanie radia od 2021 roku wzrośnie o 0,5 zł i wyniesie 7,5 zł miesięcznie (obecnie było to 7 zł).

Z kolei za używanie odbiornika telewizyjnego albo radiofonicznego i telewizyjnego miesięcznie trzeba będzie płacić 24,50 zł – to o 1,8 zł więcej niż obecnie (abonament w tym przypadku do tej pory wynosił 22,7 zł).

Abonamentu nadal nie muszą opłacać osoby powyżej 75 lat, posiadacze pierwszej grupy inwalidzkiej czy emeryci powyżej 60. roku życia, pobierający świadczenie niższe niż połowa przeciętnego wynagrodzenia.

Podatek od spółek komandytowych

Od 2021 r. spółki komandytowe będą płacić nową daninę – staną się podatnikami CIT. Do tej pory nigdy nie były podatnikami podatku dochodowego.

Podatkiem CIT zostaną objęte spółki komandytowe i jawne, w przypadku których podatnicy podatku dochodowego partycypujący w zyskach takich spółek jawnych nie są ujawniani. Chodzi o podmioty mające siedzibę lub zarząd na terytorium Polski. Oznacza to, że takie spółki będą opodatkowane podwójnie, co bez ogródek na swoich stronach pisze Ministerstwo Finansów.

„Spółka komandytowa zostanie podatnikiem CIT. Oznacza to konieczność zapłaty podatku dwukrotnie” – przekonuje MF i wskazuje na dwa podatki:

  • od dochodów spółki komandytowej 19 proc. CIT lub 9 proc. CIT (w przypadku małych podatników o przychodach do 2 mln euro rocznie)
  • od dochodów wspólników – jeśli są osobami fizycznymi, będzie to 19 proc. PIT lub 17 proc. i 32 proc. według skali.

Przepisy przewidują zwolnienie dla komandytariuszy będących osobami fizycznymi. Zwolnione będzie 50 proc. ich przychodów z tytułu udziału w spółce, ale nie więcej niż 60 tys. zł. Nie skorzystają z niego jednak komandytariusze powiązani z komplementariuszem. Wyłączeni będą między innymi ci, którzy posiadają bezpośrednio lub pośrednio co najmniej 5 proc. udziałów (akcji) w spółce posiadającej osobowość prawną będącej komplementariuszem w tej spółce komandytowej.

Nowe przepisy będą obowiązywać co do zasady od początku 2021 roku. Jednak wspólnicy mogą zdecydować o zastosowaniu nowych regulacji od 1 maja 2021 roku.

Opłata przekształceniowa (po likwidacji OFE)

Ten temat wraca jak bumerang. Otwarte Fundusze Emerytalne ostatecznie miały zostać zlikwidowane w połowie tego roku, a pieniądze miały trafić na Indywidualne Konta Emerytalne. Jednak epidemia koronawirusa wstrzymała plany.

Ustawa przewiduje, że z tytułu przekształcenia OFE w IKE pobierana byłaby opłata odpowiadająca wartości 15 procent aktywów netto klienta OFE.

Ustawa jednak utknęła w Sejmie. Wiele wskazuje na to, że wejdzie w życie właśnie w 2021 roku – w lipcu minister finansów Tadeusz Kościński stwierdził, że reforma OFE zostanie najpewniej przesunięta na przyszły rok. Ostatnie informacje mówią o lecie 2021 r.

Podatek od psa

Podatek od psa obowiązuje w Polsce od blisko 30 lat (został wprowadzony Ustawą o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 roku). Danina jest pobierana przez gminy, które ustalają jego wysokość indywidualnie (gmina może też zrezygnować z jej pobierania).

Ministerstwo Finansów podaje jednak maksymalną kwotę, jakiej ta opłata nie może przekroczyć (informuje o tym w obwieszczeniu w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych).

W 2021 roku górny limit wzrośnie i wyniesie 130,30 zł rocznie za jednego psa, czyli o prawie 5 zł więcej niż w tym roku. Obecnie wynosi 125,40 zł. Z kolei w 2019 r. było to 123,18 zł. Co ciekawe, w momencie wprowadzenia podatku od psa, wynosił on 100 zł.

Pełną kwotę należy zapłacić, jeśli czworonóg urodził się w pierwszej połowie roku. Jeśli urodził się w drugiej połowie roku, to opłata wynosi połowę stawki rocznej.

Podatek od nieruchomości

Podatek od nieruchomości płaci każdy właściciel mieszkania bądź domu, a także budynku czy terenu przeznaczonego na cele gospodarcze, czy rolnicze. Musi liczyć się też z tym, że w przyszłym roku zapłaci sporo więcej.

Opłata każdego roku może być podwyższona o współczynnik rosnącej inflacji, odnotowany w pierwszym półroczu poprzedniego roku. Inflacja w pierwszym półroczu 2020 roku wyniosła 3,9 procent – oznacza to, że o tyle wzrosnąć może podatek od nieruchomości w 2021 roku (ostateczną decyzję podejmują gminy). To dwa razy więcej niż rok temu (wtedy było to 1,9 proc.).

Jak wzrosną stawki?

  • do 0,85 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej – podatek od budynków mieszkalnych;
  • do 0,99 zł od 1 m kw. powierzchni – podatek od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków;
  • do 24,84 zł od 1 m kw. powierzchni użytkowej – podatek od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej.

Opłaty za wywóz śmieci

W ostatnim roku wzrost kosztów utrzymania mieszkania bardzo przyspieszył. Jednak to nie koniec podwyżek. Opłaty za wywóz śmieci podrożały o połowę, a jak zaznaczał Bartosz Turek, analityk HRE Investments, usługi firm wywożących śmieci w Polsce drożały najszybciej w całej Europie.

Kolejne podniesienie opłat zapowiedziało bardzo wiele gmin. Część bezpośrednio podniosła stawki, inne przebudowują system opłat (np. Warszawa, gdzie uzależniono stawki od zużycia wody), co dla znacznej większości odbiorców będzie oznaczać spore podwyżki.

Jako winne podwyżek najczęściej podawane są wyższe koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami, czy malejąca konkurencja między firmami. Wyższe są opłaty środowiskowe, ale też wyższe wymagania odnośnie segregacji odpadów, które nie wszyscy respektują. Pojawiają się też głosy, że problemem jest często zły pomysł na przekucie odpadów w towar w postaci surowców wtórnych, jednak należy pamiętać, że ceny surowców wtórnych są niskie.

Opłata targowa i uzdrowiskowa

Wzrosną też – poza opłatą od psa i nieruchomości – inne tzw. opłaty lokalne:

  • maksymalna opłata targowa do 823,11 zł dziennie (obecnie 792,21 zł);
  • maksymalna opłata uzdrowiskowa do 4,66 zł dziennie (obecnie 4,48 zł).

Ostateczną decyzję podejmują tu gminy.

Podatek handlowy

W budżecie na 2021 rok zaplanowany jest podatek handlowy. Ma on zacząć obowiązywać od stycznia przyszłego roku.

Ustawa o tym podatku weszła w życie 2016 roku, ale Komisja Europejska wszczęła postępowanie w tej sprawie i wezwała Polskę do zawieszenia jego stosowania. Uznała, że jego konstrukcja faworyzuje mniejsze sklepy, co mogło zostać uznane za pomoc publiczną. Zgodnie z obowiązującym stanem podatek handlowy jest zawieszony do końca roku. Rząd liczy, że od 1 stycznia 2021 r. będzie można go odwiesić.

Podstawę opodatkowania będzie miesięczna nadwyżka przychodów ze sprzedaży detalicznej ponad kwotę 17 mln zł. Oznacza to, że przedsiębiorcy, którzy nie osiągają takich obrotów, nie muszą płacić podatku ani nawet składać deklaracji podatkowych w tym zakresie.

Przewidziane są dwa progi nowej daniny:

  • Pierwsza w wysokości 0,8 proc. dotyczy miesięcznego obrotu między 17 mln a 170 mln zł.
  • Druga w wysokości 1,4 proc. miała zastosowanie do obrotu powyżej 170 mln zł miesięcznie.

Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że podatek przyniesie ok. 1,5 mld zł wpływów budżetowych w ciągu roku.

Podatek od deszczu

Od 2021 r. wzrosnąć ma również podatek od deszczu. Jest o nim głośno już teraz, bo objąć ma znacznie większą liczbę nieruchomości.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej planuje bowiem nowelizację Prawa wodnego i znacznie zwiększenie wysokości i kręgu podmiotów płacących tzw. opłatę za usługi wodne, związaną z utratą naturalnej retencji. Potocznie nazywana jest właśnie podatkiem od deszczu.

Obecnie daninę tę płacą głównie właściciele nieruchomości o powierzchni co najmniej 3,5 tys. mkw., zabudowanych minimum w 70 proc. Po zmianach proponowana powierzchnia progu stosowania nowych przepisów ma zaczynać się od 600 m2 przy ponad 50 proc. zabudowy. W ten sposób liczba objętych nią nieruchomości wzrośnie 20-krotnie.

W ocenie skutków regulacji zapisano, że koszty mogą wynieść średnio 1350 zł na gospodarstwo domowe. Zmiana może dotknąć także mieszkańców bloków, zwłaszcza tych budowanych w ostatnich dekadach.

Podatek od plastiku

Pakiet nowych podatków zacznie obowiązywać dzięki prawu Unii Europejskiej. Jednym z nich jest podatek od plastiku. Zakłada on, że każdy z krajów członkowskich będzie musiał wysłać do Brukseli 80 eurocentów za jeden kilogram odpadów z tworzyw sztucznych niepoddanych recyklingowi, czyli 800 euro za tonę.

KE szacuje, że wpływy do unijnego budżetu wyniosą ok. 3 mld euro rocznie.

Podatek od węgla

W pierwszym półroczu 2021 r. KE ma przedstawić także projekty dotyczące tzw. granicznej opłaty węglowej. To rozwiązanie ma polegać na nakładaniu dodatkowego cła na sprowadzane do UE dobra, których produkcja wymagała dużej emisji CO2. Ma to zapobiegać przenoszeniu produkcji, zwłaszcza wysokoemisyjnego przemysłu, do państw, w których nie trzeba płacić za emisję gazów cieplarnianych.

Opłata od emisji CO2 na granicach UE ma przynieść do 14 mld euro rocznie.

Podatek cyfrowy

W pierwszej połowie 2021 roku Bruksela planuje też wprowadzić podatek cyfrowy. Miałby być pobierany od firm, których obroty przekraczają 750 mln euro rocznie.

Aktywnie lobbującym przeciwnikiem tego podatku są Stany Zjednoczone, które bronią amerykańskie korporacje takie jak Google, Apple czy Amazon.

Budżet UE miałby zyskać do 1,3 mld euro.

Źródło: Business Insider.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*