Nie myj się codziennie – to zdrowe!




W powiedzeniu „częste mycie skraca życie” jest więcej prawdy, niż się wydaje. Dlaczego?

Lekarz apeluje: codziennie powinniśmy myć tylko trzy części ciała.

    1. Zdrowa skóra posiada na swojej powierzchni warstwę martwych komórek, sebum, a także będące w odpowiedniej równowadze mikroorganizmy. Mycie i szorowanie skóry, zwłaszcza kiedy używasz detergentów i gorącej wody, usuwa je.
    2. Częste mycie ciała narusza naturalną warstwę ochronną skóry, co może mieć wiele nieprzyjemnych konsekwencji. Twoja skóra może stać się sucha, swędząca, zaczerwieniona i podrażniona. Sucha skóra pęka, co może przyczynić się do wnikania niepożądanych bakterii, a także jest bardziej wrażliwa na alergeny.
    3. Im częściej bierzemy kąpiel, tym skóra ma mniej czasu na regenerację. Częste mycie, prowadzące do zakłócenia ekosystemu skóry, może negatywnie wpływać właśnie na układ odpornościowy. Im częściej bierzesz kąpiel, tym skóra ma mniej czasu na regenerację. Im mniejsza szansa na regenerację, tym więcej uszkodzeń na niej powstaje. A im więcej uszkodzeń powstaje, tym większa szansa na problemy.



Ograniczenie kąpieli ma także inne plusy jak: oszczędność czasu i – oczywiście – oszczędność wody.

Naukowcy mówią, że jeśli nie możesz sobie wyobrazić dnia bez prysznica? Ogranicz jego długość do minimum (3-4 minuty) i skup się na myciu newralgicznych części ciała, jak pachy, pachwiny czy stopy.

Ludzki układ odpornościowy potrzebuje mieć kontakt z brudem i różnymi mikroorganizmami czy bakteriami. Dzięki temu wytwarza odpowiednie przeciwciała, a tym samym odporność. To właśnie jeden z powodów, dla których niektórzy pediatrzy i dermatolodzy odradzają codzienne kąpiele małych dzieci.

Dr Sandy Skotnicki wprost zaleca, aby podczas codziennej higieny myć jedynie stopy, pachy, i okolice pachwin (czyli również genitalia). Co z resztą ciała? Wystarczy spłukać je wodą, bez szorowania czy używania jakiejkolwiek chemii: mydła czy żelu pod prysznic.

O ile nie ukończyłeś właśnie biegu w błocie, jedynymi miejscami, które wymagają codziennego namydlenia, są stopy, pachy i pachwiny. Reszcie ciała wystarczy spłukanie, nawet jeśli jesteś po intensywnym treningu – podkreśla Dr Robynne Chutkan.



David Leffell, ordynator dermatologii w Yale School of Medicine (USA), podkreśla, że podczas mycia (szczególnie chodzi o długie kąpiele w gorącej wodzie) pozbawiamy naszą skórę bardzo ważnej warstwy ochronnej. Dodatkowo mocno ją wysuszamy  w efekcie jest jeszcze bardziej podatna na uszkodzenia i podrażniona (może swędzić i łuszczyć się).

 

Nikt nie mówi, abyś szedł śladem św. Agnieszki, która nie umyła się nigdy czy św. Olimpii, która zażywała kąpieli wyłącznie wtedy, gdy zmusiła ją do tego choroba.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*