Miłość w Rzeczniowie!




Fot. Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Busku-Zdroju

Grzegorz Rak, urodzony w Rzeczniowie, a obecnie mieszkający w Skarżysku-Kamiennej napisał powieść obyczajową pt. „Miłość w Rzeczniowie” (2018).

 

Debiut – bo to pierwsza książka Grzegorza Raka, która została wydana. Jednak pisze od lat i ma już na swoim koncie powieść „Fotografia”, cykl „Opowiadania mazurskie”, a także dramat „Nasze święto”. Pisarz jest również autorem jednoaktówek, z których „Oni i misja” znalazła się w finale konkursu organizowanego przez warszawskie teatry „Montowania” o „Och-Teatr”.

Na powstanie „Miłości w Rzeczniowie” złożyły się dwie przyczyny, o których autor mówił podczas spotkania.

Pierwsza to był sen, który dręczył mnie, prześladował. To znaczy sam sen był przyjemny, tak jak moje dzieciństwo było wspaniałe, natomiast on powodował to, że następnego dnia był problem, jak byłem dzieckiem, to był jakiś kłopot w szkole, a jak byłem człowiekiem dorosłym: a to dziewczyna się ze mną nie umówiła, która miała umówić, albo były jakieś inne komplikacje, na przykład finansowe i od tamtej pory szukałem podświadomie rozwiązania tej sytuacji.

To była ta pierwsza przyczyna, a druga to był człowiek, któremu chciałem oddać honor i sprawiedliwość. Nie spotkaliśmy się przed jego śmiercią, choć miałem na to szansę. To był ksiądz prałat Jędra z Rzeczniowa – wspaniały człowiek, który był muzykiem, miał skończony fakultet z fizyki teoretycznej, z psychologii rozwojowej dziecka i był byłym partyzantem. Dzięki swojemu zaangażowaniu w sprawy polityczne, wylądował w Rzeczniowie. Tam miałem zaszczyt go poznać.

– wspomina.

 

Rzeczniów nie jest miejscem fikcyjnym. W tej miejscowości, w 1960 roku urodził się Grzegorz Rak.

Nie piszę o rzeczach, o których nie mam żadnego pojęcia, tylko podpieram się tym, co przeżyłem, i tak jak Hłasko, tworzę pewne legendy i mity, w które później ludzie wierzą mniej lub bardziej, myśląc, że to jest autobiografia, ale to nie do końca tak jest.

– wyjaśnia.

Książka ukazała się dzięki staraniom wójta Rzeczniowa, mam tam też całą masę przyjaciół. Urodziłem się tam, wychowałem, spędziłem cale dzieciństwo, mam tam całą masę znajomych. Jest coś pięknego w tym, czym tak bardzo gardzimy, goniąc za tym co współczesne, czyli w naszej tradycji i przeszłości, które nas budują. Świat się zmienił, my się zmieniliśmy, wszystko się zmieniło, ale pewne rzeczy, te piękne rzeczy, jak przyjaźń, niekonsumpcyjne podejście do życia, a przede wszystkim miłość, to uczucia, idee, dla których warto żyć i którym warto się poświęcać.

– zaznacza Grzegorz Rak.

 

Fabuła powieści to opis życia Mateusza Żaka, głównego bohatera, osadzona w czasach transformacji ustrojowej, który wspomnieniami wraca do czasów dzieciństwa. Jest to historia ludzi, którym przyszło żyć w burzliwych i zmiennych czasach przed i po zmianach ustrojowych z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego stulecia.

W posłowiu autorstwa Andrzeja Piskulaka czytamy:



Powieść podejmuje temat zwycięstwa miłości nad złymi i destruktywnymi wspomnieniami oraz nawrócenia duchowego i tego, że jest ono możliwe. Jest też zapisem historii pokolenia osób, które żyły w czasach upadającego PRL, stanu wojennego i transformacji ustrojowej. Książka jest napisana barwnym stylem. Autor czerpie z języka potocznego, slangu oraz gwar. Język „Miłości w Rzeczniowie” jest z życia wzięty, autentyczny.

Grzegorz Rak urodził się w 1960 roku w Rzeczniowie, gdzie spędził dzieciństwo. Obecnie mieszka w Skarżysku. Od lat angażuje się działalność kulturalną, pracował w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach oraz Centrum Kultury i Sportu w Chęcinach. Wcześniej działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów, angażował się w rozmaite działania kulturalne, w tym zainicjowanie tzw. premier studenckich w kieleckim Teatrze im. Stefana Żeromskiego.

Źródło: Proskarżysko; Radio Kielce.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*