Mandaty za palenie publiczne!




Obowiązek zakrywania twarzy de facto wprowadza zakaz palenia papierosów we wszystkich miejscach publicznych.

Nowe rozporządzenie ministra zdrowia regulujące kwestię zakrywania twarzy nie odnosi się w ogóle do kwestii palenia papierosów. Można jednak z niego bardzo łatwo wywnioskować, że palacze w żadnym wypadku nie są grupą faworyzowaną bądź podlegającą jakimkolwiek wyłączeniom.

Przypomnijmy bowiem listę osób, które nie mają obowiązku zakrywania twarzy. A są to:

  • kierowcy samochodów jadący samotnie bądź z domownikami;
  • dzieci do lat 4;
  • osoby nie mogące zakrywać ust z powodu stanu zdrowia, zaburzeń rozwoju bądź niepełnosprawności intelektualnej;
  • osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe;
  • kierujące środkiem publicznego transportu zbiorowego;
  • duchowni sprawujący kult religijny;
  • żołnierze.

No niestety, drodzy palacze, nie ma was na tej liście. Bardzo teoretycznie można by kombinować z trzecią grupą, czyli osobami nie mogącymi zakrywać ust z powodu stanu zdrowia. Bo przecież uzależnienie od tytoniu to stan chorobowy. Ale nie idźcie tą drogą. Policjant widząc osobę palącą nie będzie miał skrupułów, by zareagować. Podobnie jeśli wytłumaczymy się, że jesteśmy w pracy i po prostu zrobiliśmy sobie przerwę na dymka. Taka przerwa nie jest już czynnością zawodową, więc nie możemy w jej trakcie mieć odsłoniętej twarzy. Warto dodać też, że chwilowo odsłonić usta i nos możemy tylko w przypadku, gdy uprawniony do tego organ chce nas wylegitymować.

Jaka kara?

Od kilku dni w miejscach publicznych jesteśmy zobowiązani do zakładania maseczki ochronnej. Nie da się jednak palić z zakrytymi ustami, więc nałogowcy będą musieli się odsłaniać. Za to grozi mandat w wysokości 500 zł, a to dopiero początek kłopotów.

Jak informuje rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz:

Od 15 listopada 2010 r. w miejscach publicznych obowiązuje zakaz palenia.

Jednocześnie, powołując się na ustawę o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, rzecznik wskazuje, że za palenie w niedozwolonym miejscu grozi kara do 500 zł.

Dotąd z egzekwowaniem tego przepisu bywało różnie, ale teraz nałogowcy nie mogą już liczyć na pobłażanie. Zdejmiesz maseczkę? 500 zł kary! Zrobisz to w miejscu niedozwolonym? Kolejne 500 zł! Chwila zapomnienia i portfel będzie chudszy o 1000 zł.

Z humorem…

 

A tak na poważnie: epidemia to dobry czas na rzucenie palenia albo chociaż na przerwę

Wszystko wydaje się więc jasne – palenie w miejscach publicznych, do czasu zniesienia obowiązku zakrywania twarzy, staje się niedozwolone. Jeśli więc musimy palić, to zostaje nam przestrzeń naszego balkonu czy ogrodu, o ile takowe mamy. Warto jednak zastanowić się czy papieros jest dziś tym, czego najbardziej potrzebujemy.

Źródło: BEZPRAWNIK.pl, Super Express, Kasjopej Kasjopejowski.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*