Czy MojeLipsko to dziennikarstwo, czy prywatna wojna? List czytelnika



Lisp czytelnika (pisownia oryginalna):

Szanowna Redakcjo, Szanowny Właścicielu portalu MojeLipsko.info,

Piszę ten list jako wieloletni mieszkaniec naszego regionu i stały czytelnik Waszego portalu. Przez długi czas uważałem, że lokalne media są nam potrzebne, aby patrzeć władzy na ręce. Niestety, od dłuższego czasu obserwuję u Was zjawisko, które trudno nazwać rzetelnym dziennikarstwem.

Stało się dla mnie – i dla wielu innych mieszkańców, z którymi rozmawiam – jasne, że właściciel portalu jest wręcz chorobliwie przewraźliwiony na punkcie niektórych lokalnych włodarzy.

Sposób, w jaki przedstawiacie Państwo sytuację w naszych gminach, bije po oczach stronniczością.

Mamy tu do czynienia z rażącą asymetrią: jednych włodarzy opisuje się niemal bez przerwy, wyciągając im każde, nawet najmniejsze potknięcie, podczas gdy o innych milczy się jak zaklętym.

Niektóre nazwiska i urzędy są grillowane niemal w każdym tygodniu, a inni wójtowie czy burmistrzowie, choć w ich gminach dzieje się mnóstwo rzeczy (i dobrych, i złych), zdają się dla Waszego portalu w ogóle nie istnieć.



Dlaczego jednych się pomija, a na innych urządza się systematyczną nagonkę?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że portalem kieruje zwykła osobista niechęć i uprzedzenia do konkretnych osób. Obarczanie ich winą za absolutnie wszystko i ciągłe, bezlitosne punktowanie zaczyna już przypominać zwykłe znęcanie się.

Rozumiemy, że rządzenie miastem czy gminą to ogromne wyzwanie i nie każdy radzi sobie z tym idealnie. Włodarze to też tylko ludzie – mogą popełniać błędy, uczyć się na nich, miewać gorsze momenty. Jednak rola lokalnego portalu, który mieni się „głosem mieszkańców”, powinna być inna.

Zamiast nieustannie kopać leżącego, dojeżdżać psychicznie i podsycać negatywne emocje w komentarzach, portal powinien te osoby wspierać, doradzać konstruktywnie, chwalić za udane inicjatywy i motywować do lepszej pracy.



Konstruktywna krytyka to jedno, ale permanentne i jednostronne bicie w jeden bęben tylko pogłębia podziały i niszczy ludzi.

Apeluję do właściciela i redakcji o odrobinę autorefleksji.

Czy naprawdę chcecie być kojarzeni jako narzędzie do realizowania osobistych antypatii, czy jako obiektywne media, które pomagają budować naszą małą ojczyznę? Czas na zmianę optyki i uczciwe, równe traktowanie wszystkich stron.

Z poważaniem,

Stały, ale coraz bardziej zniesmaczony czytelnik

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




7 Komentarzy

  1. Wolność mediów , komuna się skończyła moim zdanie portal powinien być bardzie krytyczny wobec władzy . Dziennikarze są od patrzenia władzy na ręce . My ich wybraliśmy i my im płacimy . Jak ktoś się stresuje lub ma gorszy dzień to polecam pracę w bibliotece . Mamiony obietnicami a po wyborach hulaj dusza piekła nie ma , 2 kadencja na 3 nie mogę startować . Takie jest myślenie i podejście władz . Zero konkretnych inwestycji i inicjatyw

  2. Mnie osobiście najbardziej razi że artykuły pisane są oczami jednej strony a brakuje odniesienia się osoby czy instytucji której dotyczy materiał. dlatego uważam że z dziennikarstwem działalność portalu ma niewiele wspólnego. Jeżeli czytam to z przymrużeniem oka patrzę na to co jest opisane i wiem że z prawdą bardzo często się mijacie. Jakby każdy kontrowersyjny artykuł posiadał zdanie dwóch stron to byłoby ok i bardziej wiarygodne.

  3. Autor listu najwyraźniej pomylił rolę niezależnego portalu dziennikarskiego z darmowym działem PR-u i marketingu dla lokalnych urzędników.
    Oczekiwanie, że portal informacyjny ma „wspierać, doradzać i motywować” władzę zamiast ją kontrolować, jest absurdalne. Od wspierania i chwalenia burmistrzów, wójtów są ich własne biuletyny propagandowe opłacane z kieszeni podatnika, a nie niezależni.
    Nazywanie krytyki osób publicznych „znęcaniem się” i „dojeżdżaniem psychicznym” to tania manipulacja. Osoby decydujące się na sprawowanie władzy i zarządzanie publicznymi pieniędzmi muszą liczyć się z ciągłym patrzeniem na ręce. Jeśli sobie nie radzą z krytyką, zawsze mogą zrezygnować z funkcji.
    Autor oskarża redakcję o „asymetrię” i „nagonkę”, ale nie podaje żadnych twardych dowodów ani faktów, które zostałyby rzekomo przekręcone. To klasyczna próba uciszenia niewygodnych tematów pod płaszczykiem walki o „obiektywizm”.
    Brawo dla redakcji MojeLipsko.info!
    Wyrazy uznania za to, że nie uginacie się pod presją i nie dajecie się wtłoczyć w rolę potakiwaczy lokalnej władzy. Fakt, że wasza praca wywołuje tak emocjonalne reakcje i ból u zwolenników „świętego spokoju”, jest najlepszym dowodem na to, że robicie świetną, potrzebną robotę.
    Dziennikarstwo patrzy władzy na ręce, a nie klepie ją po plecach. Trzymajcie tak dalej, punktujcie każde potknięcie i nie pozwólcie, aby lokalne układy i urzędnicze kaprysy uciszyły krytyczny głos mieszkańców!

  4. Wolność mediów , nie zgadzam się z przedstawianą sytuacją czasem . Szanuje za swój punkt widzenia to ważne . RODO i inne prawa 212 kk jeden z włodarzy tak nadużywa iż więcej czasu jest w KPP niż w miejscu sprawowania władzy papieru już brakuje na zeznania . Tajemnica poliszynela mówi że zastrasza podejrzanych

  5. przecież to nie jest żadna redakcja a ten człowiek nie jest redaktorem tylko samozwańczy osobnik który ma problemy z….. […]

  6. Co zrobiłeś z pieniędzmi za działki i pseudo reaktorze nie blokuji komentarzy bo z tego jesteście znani tylko pokazywać te które wam pasują bo sami piszecie 🤣

  7. A ja każdego popieram kto ma własne zdanie można się spierać ale rzetelnie . Władzy w każdy możliwy sposób należy patrzeć na ręce . Nasze pieniądze idą na to i każde uchybienie powinno być rozliczone . Nasze pieniądze idą w błoto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.