Spalili kilkadziesiąt domostw, zgwałcili wiele kobiet!




Bitwa pod Zwoleniem.

15 czerwca 1946 roku liczące około 130 osób zgrupowanie partyzanckie pod dowództwem Franciszka Jerzego Jaskulskiego „Zagończyka” na trasie Zwoleń-Radom przygotowało zasadzkę na kolumnę Armii Czerwonej złożoną z 30 pojazdów.

Fot. Franciszek Jerzy Jaskulski „Zagończyk”

Po krótkiej walce, udało się zdobyć 9 aut (reszta została uszkodzona w wyniku ostrzału), na których partyzanci ruszyli do Zwolenia. Tam rozbili posterunek Milicji Obywatelskiej i zerwali linie telefoniczne.

Jadąc w kierunku Kozienic, w okolicach wsi Sucha, natrafili oni na duży oddział Armii Czerwonej. Rozpoczęła się trwająca kilka godzin wymiana ognia, w której poległo 40 czerwonoarmistów, a 16 odniosło rany. Zginęło ok. 6 partyzantów „Zagończyka”.

Wobec druzgocącej przewagi przeciwnika, do którego w międzyczasie dołączyły oddziały UB i NKWD, Polacy wycofali się.

Po bitwie, Sowieci spacyfikowali pobliskie wioski, paląc kilkadziesiąt domostw i gwałcąc wiele kobiet.

Bitwa pod Zwoleniem jest uważana za jedną z największych bitew podziemia niepodległościowego stoczoną na terenie południowego Mazowsza.

Źródło: Krzysztof Machała, Historia Lipska i okolic.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*