List od czytelnika. Zgadzacie się z opinią?
Niektórzy dostali jednorazowo za zaległy urlop ponad 30 tysięcy – ilu osób z powiatu dostaje mniej rocznie?
Należy dodać, że każdy prawie ma jakiś zaległy urlop. W większości przypadków urlop jest udzielany w okresie wypowiedzenia. Burmistrzowie i wójtowie mają jednak przywilej. niezależnie czy zostaną wybrani na kolejna kadencję czy nie to dostaję ekwiwalent.
Ci, których kadencja jest przedłużona, mogą umówić się z urzędem, że nie biorą ekwiwalentu a urlop wykorzystają w nowej kadencji.
Szanowny Panie Redaktorze.obserwując Państwa artykuły dotyczące wypłaty należności za zaległe urlopy na rzecz włodarzy powiatu lipskiego, informuję, iż do tego zaszczytnego grona należy również włodarz […] który nakazał sekretarzowi tamtejszej gminy wypłacić na swoją rzecz ponad 20 tyś złotych z tego tytułu.Gdyby włodarze kończyli swoją pracę na stanowiskach burmistrzów, wójtów gmin takie działanie można by było uznać za normalne – pracownik skończył kadencję, nie zwyciężył w wyborach i należy się z nim rozliczyć, natomiast w przypadku gdy włodarz uzyskał poparcie na następną kadencję prawo przewiduje możliwość zawarcia porozumienia na podstawie którego każdy włodarz obejmujący kolejną kadencję mógłby wykorzystać zaległy urlop w rozpoczętej nowej kadencji nie nadszarpując budżetu gminy.Niezwykle rozczarowującym jest taki „skok na kasę” jakiego dokonali włodarze gmin powiatu lipskiego, ludzie, którzy jeszcze dwa miesiące wstecz przekonywali nas, że nic ich tak nie interesuje jak dobro gmin którymi zarządzają, ludzie którzy od lat zarabiają dobre pieniądze dzięki naszym głosom, ludzie którym nie wstyd trzymać na etatach innych ludzi na minimalne wynagrodzenie, ludzie którzy redukcję ludzkich etatów przeliczają na oszczędności liczone na metry chodnika z kostki brukowej.Każdy z nim powinien się wstydzić i zwrócić te pieniądze do budżetów gmin w których brakuje środków na podstawowe wydatki.Jak można wypłacać sobie takie daniny kiedy każdy z nich ma świadomość, że ostatnie miesiące swoich kadencji przeznaczyli na prowadzenie sowich kampanii w godzinach pracy urzędowej i nierzadko za publiczne pieniądze.Każdy pracownik urzędu przyzna, że miesiące pracy przed wyborami to miesiące pracy nie na rzecz ludzi a na rzecz jednego człowieka wójta lub burmistrza, który wykorzystuje sytuację i używa urzędu do budowania swojej kampanii, pracownicy wieszający plakaty, roznoszący ulotki, śmieszne powyborcze rozliczenia o których każdego dnia Państwo piszą na swoim portalu.[…]Zachęcam Pana również do zainteresowania się kwestią który włodarze i na jakich zasadach przed wyborami otrzymali nagrody, dodatki, jubileuszówki itp. gratyfikacje, myślę, że może Pan odkryć coś ciekawego
Nie mogą się nachapac
O ile mi wiadomo to w całej Polsce takie jest prawo i nie tyczy to tylko naszego powiatu.
o ile mi wiadomo, tutaj ludzie zarabiają mniej niż średnio w Polsce. może więc samorządowcy dadzą sobie mniej, tak z przyzwoitości. a jak ludzie na terenie zaczną normalnie zarabiać, to niech wtedy sobie robią podwyżki
Nasz powiat i gminy są najbiedniejsze w kraju. A wynagrodzenia władz najwyższe. z resztą pobory to pryszcz przy walkach na inwestycjach
Prawo tyczy również starostwa. Starosta , vice starościna i cały zarząd powiatu również ich dotyczą te przepisy.