Skatowali młodego strażaka na śmierć



Czas czytania: 2 min.

Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę przed dyskoteką we Wtórku(wielkopolskie). Na parkingu wywiązała się awantura, w wyniku której pobitych zostało 3 mężczyzn – jeden z nich zmarł.

W tej sprawie policja zatrzymała 7 nastolatków, z których najmłodszy ma 14 lat. Sąd aresztował trójkę podejrzanych, a czwórka młodszych nieletnich trafiła do ośrodka wychowawczego.

Nie żyje 25-letni strażak-ochotnik z jednostki OSP w Zamętach, który w weekend został pobity przed dyskoteką.

Służby otrzymały zawiadomienie o pobiciu około pierwszej w nocy. Gdy ratownicy medyczni dotarli na miejsce, zastali nieprzytomnego mężczyznę w stanie krytycznym. Przetransportowany do szpitala strażak zmarł pomimo udzielonej pomocy.

Jak przekazała mł. asp. Ewa Golińska-Jurasz z KPP w Ostrowie Wielkopolskim, w związku ze zdarzeniem zatrzymanych zostało 7 osób.

Większość z nich to młodzi mężczyźni, z których część jest nieletnia – w ich sprawie poinformowane zostały odpowiednie sądy rodzinne, które zajmą się dalszym wyjaśnianiem sprawy.

Prokuratura zabezpieczyła nagrania z monitoringu oraz zebrała materiał dowodowy.

Trwają działania mające na celu wyjaśnienie przebiegu zdarzenia.

Cytat z  gazeta.pl

“Około godziny 1.00 w nocy pomiędzy grupą dwudziestokilkuletnich mężczyzn z powiatu kaliskiego a grupą nastolatków z powiatu ostrowskiego doszło do awantury” – informował portal kalisz24.info.pl o wydarzeniach, do których doszło we Wtórku. – W dyskotece (nastolatkowie – red.) zażądali od pokrzywdzonych opuszczenia lokalu. Kiedy wyszli, napastnicy udali się za nimi i pobili ich. Na nagraniu widać, że pokrzywdzeni nie atakowali, tylko bronili się od zadawanych im ciosów – mówił cytowany przez Interia.pl na podstawie doniesień PAP prok. Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Oprócz 24-latka pobici mieli zostać też dwaj inni mężczyźni.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać

Nasza ankieta

Jak często korzystasz z Paczkomatów?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.