Zawsze po nas coś zostanie,
kilka drobiazgów,
niekoniecznie tych, które ceniliśmy najbardziej.
Kapcie pod łóżkiem,
niedopita herbata w kubku,
książka z zagięciem na stronie 56.
Zostanie po nas cisza w mieszkaniu,
które nagle stanie się puste
dla tych, którzy w nim zostaną.
Zostanie po nas miejsce przy stole,
niewypowiedziane „dzień dobry” o poranku,
i nieodbierany telefon.
Zostanie po nas wspomnienie,
które z czasem wyblaknie jak stara fotografia,
aż stanie się za lata niewyraźne i nieostre.
Zostanie po nas garść anegdot,
opowiadanych przez znajomych i sąsiadów,
coraz rzadziej, coraz ciszej.
Zostanie po nas kilka przedmiotów,
które ktoś kiedyś znajdzie i zapyta:
„A to po kim?”
Zostanie po nas wszystko,
tylko nie my.
Świat będzie toczył się dalej,
zupełnie jakby nas nigdy nie było.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis