Całuj mnie – wiersz



Czas czytania: < 1 minutę

Całuj mnie delikatnie wszędzie,
jak rosa, co o poranku tuli źdźbło trawy,
nie wiedząc, że tak bardzo znaczy.

Całuj mnie delikatnie wszędzie,
jak motyl, co muska istnienie liścia,
nie wiedząc, że roztańcza mu duszę.

Całuj mnie delikatnie wszędzie,
jakby każdy mój pieg
był tajemniczym przystankiem w podróży bez biletu.

Potem całuj mnie intensywniej,
aż mrok zacznie kwitnąć w moich ramionach,
aż wiatr wplącze się w nasze oddechy.

Później całuj mnie jeszcze intensywniej,
aż w moich żyłach zakwitnie lato,
aż zamknięte powieki staną się bramą.

I całuj mnie non stop,
aż serce zapłonie jak nocne ognisko
na skraju zapomnianej wioski snu.

A potem rozleję się w tobie jak wino
i spłonę w tym gorącym zamyśleniu,
które nawet ciszę zamienia w muzykę.

Niech wszędzie cię czuję, w przegubach rąk,
w cieniu szyi, w sercu, co drży jak skrzydło ćmy.
Nie bój się, chcę tego.

Niech cię czuję,
w ukrytych zakamarkach ciała, w oddechu,
w milknących pulsach, co wiją się wokół mnie.

W twoich ustach tleje mój wieczór,
w moich dłoniach mieszka twój oddech
i świat maleje do kształtu pocałunku.

I wtedy świat zamyka się w ustach,
w pocałunku, co wplata w moje włosy
cień twojej duszy.

Niech zostanie tylko moja szyja i twoje usta,
które wymyślają nowe słowa,
bo zwykłe już nie wystarczają.

A gdy zniknie świat,
zostaniemy tylko my.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.