Mrówki – wiersz



Zajrzałem pod kamień
i nie znalazłem odpowiedzi,
tylko mrówki w drobnych koszulkach pędziły!
Niosły jakieś źdźbła w nieznane.

Pytasz czy musi być sens?
Czy powinienem?
 Czy musimy?

Pytania się mnożą
a jednak wszystkie prowadzą
do odpowiedzi,
bo ich nie spisano.

Może życie
to przechodzenie przez drzwi
bez pytania, co za nimi?

Bo co trzeba wiedzieć,

żeby poczuć grunt pod stopami?

Umarłem już setki razy,
w snach, w listach, w spojrzeniach,
a jednak każdego ranka
kwiatki na moim balkonie
rozmawiają ze słońcem o czymś zupełnie innym.

Może zamiast pytać o cel,
niechybność końca,
powinniśmy raz zapomnieć się
w codzienności.

A może życie to sztuka nieprzerwana,
niedokończona linia,
która nie dąży
ale istnieje
i przez to już wypełnia się sensem
dokładnie takim,
jaki nosi w sobie
liść, kamień,
i mrówka wędrująca.

A wszystko dzieje się pomiędzy naszymi pytaniami.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.