Nic
wielka przestrzeń
dla śmiechu i słońca,
miejsce na pierwszy krok
i ostatni taniec.
Nic nie ogranicza,
nie zamyka drzwi,
jest jak czysta kartka
czekająca na wiersz.
Nic nie boli,
nie waży się na szali,
pozwala oddychać
pełnią możliwości.
Czasem przysiada
na ramieniu marzenia
i szepcze:
„Możesz wszystko,
bo jeszcze nic się nie stało”.
Może życie jest
radością z pustki,
którą wypełniamy
kolorami myśli
i czułością gestów.
Nic nie pyta
o sens istnienia,
po prostu daje
miejsce na wszystko,
co dopiero się wydarzy.
I może właśnie w tym,
w tej jasnej przestrzeni
między pierwszym
a kolejnym oddechem
ukrywa się zawsze początek.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis