Polscy rolnicy nie chcieli sprzedać, musiałem sprowadzić z Ukrainy



Czas czytania: 3 min.

Po wpisach na temat protestów rolniczych, ilości pestycydów zużywanych przez rolników, ich powodach i racjach napisał do nas czytelnik z informacją, która wszystkim chyba umknęła. Czy ma rację?

Zapytajcie tych […] rolniczków, czemu nie sprzedawali jak było drogie zboże. Teraz […] narzekają? Dostali wspaniały prezent od pisowskiego ministra, niech do niego pretensje mają. I do siebie. Pytam dlaczego nie sprzedawali jak zboże było dwa razy droższe? A co miały robić firmy jak polski rolnik nie sprzedawał? Musiały przeciez gdzieś kupić, żeby dalej produkować i nie zwalniać ludzi. Pomyślą rolniczki o tym? Widział kto biednego […] rolnika? Unia nie dość, że im do wszystkiego dokłada to ciągle […] psioczą. Ugorowanie się nie podoba? Niech zrezygnują z dopłat, przecież nie muszą brać. 

Część racji w tym jest. Nie nam określać jak duża. Zajmiemy sie brakiem produktów na polskim rynku jako powodem sprowadzania ich z Ukrainy. Zboże z Ukrainy to jeden z powodów protestów rolników.

Tytuł artykułu po podsumowanie wywiadu prezesa WIPASZu, Józefa Wiśniewskiego dla „Dziennika Gazety Prawnej” . Ale nie tylko on spotkał się z takimi problemami. 



Również producent naturalnych i ekologicznych produktów dla dzieci i niemowląt w ofercie którego ofercie znajdziemy kaszki, owoce liofilizowane i płatki śniadaniowe miał ten problem.

Oświadczenie Helpa Czary Mamy:

W związku z trudnościami z dostępnością kaszy jaglanej ekologicznej polskiej, w ostatnim roku mieliśmy niejednokrotnie problem z utrzymaniem ciągłości dostaw. W odpowiedzi na tę sytuację, podjęliśmy decyzję o sprowadzeniu surowca ekologicznego z Ukrainy, który spełnia wszystkie rygorystyczne normy jakości i bezpieczeństwa”.

 Trudno nie zauważyć, że rolnicy też są biznesmenami i też kierują się potrzebą zysku a nie zobowiązaniami wobec społeczeństwa. Sami siebie zapędzili w kozi róg.  Warto, żeby rolnicy zrozumieli wreszcie, że “biznes to biznes”. Jak nie chcesz sprzedać produktu, mimo że dużo płacą to klient idzie gdzie indziej. 

Polscy rolnicy, zupełnie niepotrzebnie, mogą wyprzedawać polskie zboże. W przyszłym półroczu zboże nie będzie tanieć

– mówił pod koniec czerwca 2022 r. minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.



Znam rolnika, któremu płacono 1900 zł. za tonę pszenicy, a on powiedział: zobaczycie, będzie jeszcze kosztować 2000. Znam rolnika, któremu oferowano ponad 4 tys. zł. za tonę rzepaku, a on się domagał 5 tysięcy”

– Jan K. Ardanowski w wywiadzie dla wrp.pl

Jak tańsze zboże do Polski, to oczywiście obniża to u nas inflację i rząd PiS ma tego świadomość i właśnie dlatego zwlekał z pomocą dla rolników

 – twierdzi Janusz Piechociński, były minister gospodarki, wicepremier.

Zdaniem protestujących rolników firmy powinny zapłacić więcej za polskie zboże. Tylko komu miałyby sprzedać potem produkty ze zboża zakupionego po tych cenach? Ilu konsumentów w Polsce jest w stanie płacić 8 zł za najtańszy bochenek chleba? 



To polscy rolnicy zmusili polskie firmy do takich, a nie innych działań.

Chytry dwa razy traci…

Z Ukrainy kupiłem 83 tys. ton zbóż w ciągu 4 lat. Dziś od ministra rolnictwa słyszę, że to nieetyczne. Pytam się w takim razie, gdzie ja jestem nieetyczny, bo tego nie rozumiem? Muszę z czegoś produkować paszę, jeśli na rynku nie ma zboża

 – powiedział Józef Wiśniewski (Wipasz).

Wydaje mi się, że to jest protest już polityczny, nie protest rolników. Rolnicy zostali wmanewrowani w protest polityczny

– dodaje szef firmy Wipasz.



Komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych:

[…] jest to próba przejęcia rolniczego ruchu protestacyjnego przez ugrupowania skrajne i nieodpowiedzialne, być może będące pod wpływem rosyjskiej agentury. […] Obecna sytuacja polskich rolników jest wynikiem agresji Władymira Putina na Ukrainę i rozchwiania światowej gospodarki, nie zaś tego, że Ukraińcy przed agresją się bronią.

 

Mateusz Morawiecki wiele razy obiecywał, łącznie z ministrami swojego rządu, że ukraińskie  zboże będzie tylko przez Polskę przejeżdżać. Efekty znane...

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.