4 Maj – Międzynarodowy Dzień Strażaka



pixabay

Święto strażaków i straży pożarnej, chociaż oficjalnie ustanowione dopiero w 2002 r., od setek lat obchodzone jest w Polsce w dniu imienia patrona tej grupy zawodowej, św. Floriana.

Święto zainicjował australijski strażak J.J. Edmondson z Melbourne na pamiątkę tragicznie zmarłych pięciu kolegów-strażaków (Matta, Stuarta, Jasona, Garry’ego i Chrisa) 2 grudnia 1998 roku w Linton. Próbowali ratować czyjeś życie i mienie w czasie pożaru, jak robią to strażacy na całym świecie. Jako wyraz szacunku dla poległych strażaków i wsparcie dla ich rodzin, Country Fire Authority [CFA] (Straż Pożarna w stanie Viktoria, Melbourne, w Australii, składająca się w głównej mierze z wolontariuszy) i Victorian community (Wspólnota, społeczność st. Wiktoria) przyjęła sobie za symbol czerwono-niebieską wstążką. Kiedy po raz pierwszy informacja ta trafiła do społeczności internetowej odzew był natychmiastowy od załóg strażackich z USA, które przyjęły noszenie symbolu nie tylko w tym dniu. Taki odzew zza oceanu oraz listy napływające z różnych stron świata po tragedii, skłoniły właśnie JJ Edmondsona, aby z nadejściem 1999 roku CFA, organizacja uznana na arenie międzynarodowej, stała się symbolem poparcia i szacunku dla wszystkich strażaków świata i dniem, w którym można byłoby wspólnie promować i koordynować obchody.

Po konsultacji, poprzez wspólnotę z krajowymi i międzynarodowymi strażakami, ustalono termin na dzień wspominania św. Floriana w kościele katolickim, patrona wszystkich strażaków.

Według legendy Florian żył na przełomie III i IV w. naszej ery i był dowódcą rzymskich wojsk. Ze względu na wyznawaną przez siebie wiarę chrześcijańską, został pojmany i przymuszony do złożenia hołdu rzymskim bogom. Ponieważ nie chciał tego uczynić, skazany został na tortury. Ponoć biczowano go do krwi, a gdy mimo tego nie chciał zaprzeć się swojej wiary, szarpano jego ciało ostrymi hakami. Na koniec wrzucono go do rzeki, jednak jego ciało ciągle wypływało na powierzchnię, obciążono je więc kamieniami. Ciało utopionego odnalazła podobno pobożna wdowa imieniem Waleria i pochowała je zgodnie z chrześcijańską tradycją. Nad grobem Floriana z czasem wzniesiono kościół i klasztor. Za dzień śmierci Floriana uznaje się właśnie 4 maja, jest to jednocześnie jego dies natalis, czyli dzień narodzin jako chrześcijańskiego świętego.

Św. Florian czczony jest w Europie jako święty chroniący od klęsk pożaru, trzęsienia ziemi, sztormu. Nie do końca wiadomo skąd wzięło się przypisywanie Florianowi mocy odpędzania tych akurat klęsk, wiadomo, że jest tak przynajmniej od XV w. W Polsce wiara w jego moc chroniącą przed pożarem umocniła się po wielkim pożarze na krakowskim Kleparzu (1528 r.), kiedy to ogień strawił niemal całą dzielnicę, oszczędzając jedynie kościół pod wezwaniem św. Floriana, w którym umieszczone były jego relikwie. Św. Florian, jak każdy chrześcijański święty, przedstawiany jest z charakterystycznymi dla siebie atrybutami, są nimi płonący kościół, który Florian polewa wodą z naczynia, strój i hełm rzymskiego legionisty, chorągiew, czasem palma, jako symbol męczeńskiej śmierci.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.