Wójtka czy wójcini, burmistrzka czy burmistrzyni?



Czas czytania: 2 min.
Listen to this article

Język polski cały czas ewoluuje, wraz z nową władzą coraz częściej używane są tzw. feminitywy. Nie każdy wie jak je tworzyć i czy pasuje.

Niebawem wybory samorządowe. Jak mówić?

Wójtka czy wójcini?

Burmistrzka czy burmistrzyni?

Starościna czy Starostka?

Wszak mamy dyrektorkę, lekarkę, bibliotekarkę, nauczycielkę, urzędniczkę, kierowniczkę i setki innych nazw.  Najczęściej dodajemy końcówkę -ka. Czy tak będzie w przypadku nazw stanowisk samorządowych? I czy jest potrzeba ich tworzenia?

Obydwie formy będą poprawne.

Jak wyjaśnia Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN w sprawie żeńskich form nazw zawodów i tytułów:

Większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw. Jednakowe brzmienie nazw żeńskich i innych wyrazów, np. pilotka jako kobieta i jako czapka, nie jest bardziej kłopotliwe niż np. zbieżność brzmień rzeczowników pilot ‘osoba’ i pilot ‘urządzenie sterujące’. Trudne zbitki spółgłoskowe, np. w słowie chirurżka, nie muszą przeszkadzać tym, którzy wypowiadają bez oporu słowa zmarszczka czy bezwzględny (5 spółgłosek). Nie powinna też przeszkadzać wieloznaczność przyrostka -ka jako żeńskiego z jednej strony, a z drugiej zdrabniającego, tworzącego nazwy czynności czy narzędzi, ponieważ polskie przyrostki są z zasady wielofunkcyjne. Dlatego zresztą nie dziwi szczególna popularność jedynego przyrostka wyłącznie żeńskiego -ini/-yni, np. naukowczyni czy gościni. Warto też zaznaczyć, że tworzenie nazw żeńskich przez zmianę końcówek fleksyjnych, np. (ta) ministra, (ta) doktora, (ta) dziekana nie jest dla polskiego systemu słowotwórczego typowe (wyrazy blondyna, szczęściara są wyraźnie potoczne), a lepsze od niego jest wykorzystywanie tradycyjnego modelu przyrostkowego, czyli tworzenie nazw typu doktorka – bez skojarzeń z potoczną nazwą lekarki. Należy pamiętać, że wciąż dominujący dla większości rzeczowników tytularnych jest model pani doktor zrobiła, który jest także zrozumiały.(…)

Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa. Stosowanie feminatywów w wypowiedziach, na przykład przemienne powtarzanie rzeczowników żeńskich i męskich (Polkii Polacy) jest znakiem tego, że mówiący czują potrzebę zwiększenia widoczności kobiet w języku i tekstach. Nie ma jednak potrzeby używania konstrukcji typu Polki i Polacy, studenci i studentki w każdym tekście i zdaniu, ponieważ formy męskie mogą odnosić się do obu płci.

 

Zagłosuj w naszej ankiecie!

Czy Burmistrz Ciepielowa postępuje według Ciebie poprawnie używając gminnego hasła w swoim komitecie wyborczym?

Czy według Ciebie takie działania to sprawiedliwe i uczciwe zasady walki wyborczej?




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.