Od 31 stycznia 2022 roku w życie wejdą dwa potężne ułatwienia dla kierowców – czasowe wycofanie z ruchu samochodu osobowego i zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu. Są oczywiście haczyki.
Odpowiednie komunikaty zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw. Tutaj, jeśli chodzi o czasowe wycofanie z ruchu samochodu osobowego, a także tutaj, jeśli chodzi o zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu.
Czasowe wycofanie z ruchu samochodu osobowego – co trzeba wiedzieć?
Że nie jest to wycofanie na zasadzie nie używam, to po co mam za nie płacić ubezpieczenie. Wycofanie pojazdu z ruchu może mieć miejsce tylko w przypadku, kiedy pojazd zostanie uszkodzony i to w taki sposób, że uszkodzeniu ulegną zasadnicze elementy konstrukcji nośnych.
Czasowe wycofanie z ruchu jest też ograniczone czasowo i częstotliwościowo. Wycofania można dokonać nie wcześniej niż po 3 latach od ostatniego wycofania, na okres od 3 do 12 miesięcy. W celu przywrócenia pojazdu do ruchu trzeba oczywiście wykonać powtórne badania techniczne, niezależnie od tego, czy auto wcześniej miało przegląd, czy też nie.
Czyli w skrócie: jeśli poważnie rozwalicie auto i nie macie jak go naprawić albo nie chcecie tego na razie robić z jakiegokolwiek powodu – możecie je wycofać z ruchu na maksymalnie 12 miesięcy i oszczędzić na OC. Nie możecie natomiast wycofać z ruchu np. sprawnego kabrioletu, którym jeździcie tylko przez dwa tygodnie w trakcie upalnych miesięcy (tak, wiem, to wcale nie jest najlepszy okres do jazdy kabrioletem).
Zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu – co trzeba wiedzieć?
Że nareszcie – tego samego dnia – zniknie absurdalny obowiązek zmiany tablic rejestracyjnych po sprzedaży używanego samochodu. Więc na przykład, Twoje auto może już do końca swojego życia jeździć na tablicach uchwyconych na zdjęciu – o ile oczywiście nie wyjedzie na stałe z Polski.
Dla przypomnienia:
1a. Składający wniosek o rejestrację pojazdu może wnioskować o zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego, w tym tablic (tablicy) rejestracyjnych, jeżeli pojazd był już zarejestrowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i posiada tablice (tablicę) rejestracyjne zgodne z przepisami wydanymi na podstawie art. 76 ust. 1 pkt 1 lit. a oraz utrzymane w należytym stanie i czytelne. W takim przypadku starosta, dokonując rejestracji pojazdu, wydaje decyzję o rejestracji pojazdu i dowód rejestracyjny oraz dokonuje legalizacji dotychczasowych tablic (tablicy) rejestracyjnych. (…)
Czyli w tym przypadku akurat haczyków nie ma. Składamy wniosek o rejestrację pojazdu, zaznaczamy, że chcemy zachować dotychczasowe tablice (i 100 zł, które wydalibyśmy na nowe) i to tyle.
Cudownie, przepięknie, tylko… dlaczego dopiero teraz? Jednakże dobrze, że ta patologia – na wielu poziomach – nareszcie się skończyła.
Źródło: Spider’s Web.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis