Na podstawie informacji z Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ).
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ) nagłośnił skandaliczną sytuację, do której doszło w Solcu. Sprawa dotyczy koni, które miały trafić pod opiekę organizacji, jednak zniknęły w trakcie działań pomimo obecności na miejscu funkcjonariuszy policji.
Przedstawiciel DIOZ skontaktował się z przedstawicielem policji, aby wyjaśnić, dlaczego konie, które miały jechać transportem do inspektoratu, zniknęły.
-
Przedstawiciel DIOZ zorganizował cały transport i pokrył jego koszty w wysokości kilku tysięcy złotych.
-
Na miejscu zdarzenia w Solcu obecni byli funkcjonariusze policji, w tym dzielnicowy.
-
Zwierzęta były uwiązane, a policja zobowiązana była do ich zabezpieczenia razem z transportem.
Zarzuty wobec policji
Mimo obecności służb, konie zniknęły lub – jak twierdzi strona policyjna – zostały komuś przekazane. Reprezentujący DIOZ ostro skrytykował działania policji, określając zaistniałą sytuację mianem „aberracji”.
W związku z tym, że funkcjonariusze nie potrafili upilnować zwierząt, DIOZ zażądał, aby to policja – zgodnie z ustawowym obowiązkiem wynikającym z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt – odebrała i zabezpieczyła konie. Organizacja zarzuca służbom brak profesjonalizmu zarówno w kwestii samej interwencji, jak i dopilnowania ocalałych zwierząt.
NAGRANIA:
https://www.instagram.com/stories/diozpl/4005769773954454093/
https://www.instagram.com/stories/diozpl/4005770739969753270/

To jest stowarzyszenie a nie inspektorat. Nazwa mylnie sugeruje organ państwowy.
Dolnośląskie na Mazowszu to jakby brzydko pachnie . Natomiast ja tych panów bym odznaczył , co jak co ale konia zgubić to wyższy poziom taki metafizyczny brawo chlopaki
Nie ważna nazwa ważne że robią dobrą robotę!!!