Takie osoby są też w powiecie lipskim. Udajemy, że ich nie widzimy. Około 60 proc. osób korzystających w Polsce z pomocy Banków Żywności co najmniej raz w roku musiało pożyczyć pieniądze na jedzenie.
Problem nasilił się z powodu inflacji. W kilka ostatnich lat przekroczyła 50 %. Niestety dla osób z niskimi dochodami ta inflacja wynosi o wiele więcej ponieważ ich głównym wydatkiem są podstawowe potrzeby życiowe.
W najtrudniejszym położeniu są seniorzy, dzieci, osoby z niepełnosprawnościami oraz rodzice samodzielnie wychowujący dzieci.
W Polsce jest prawie 2 miliony osób żyjących w skrajnym ubóstwie. To oznacza, że dziennie mają niewiele ponad 30 zł do dyspozycji. Z tego muszą opłacić rachunki, kupic leki, opał, buty, ubranie i ile zostaje na jedzenie?
Takie osoby są też w powiecie lipskim. Udajemy, że ich nie widzimy. Dla nich zupa z pęczka włoszczyzny i porcji rosołowej czy ziemniaki z jajkiem sadzonym to już luksus. Wydawać się może ż to zamierzchłe czasy ale takie osoby na co dzień jedzą chleb ze smalcem (w wersji lepszej dodatkowo z ogórkiem), z najgorszą margaryną, musztardą i cukrem lub najtańszym ketchupem. Albo niezdrowe zupki „chińskie”.
Ponad połowa takich osób w ciągu roku nie zje nigdy mięsa i ryb.
Rozejrzyjcie się. Na pewno możecie pomóc oddając im, to co Wam już nie jest potrzebne, czego macie za dużo, co może się zepsuć. Nie tylko jedzenie.
Paradoksem jest, że z jednej strony gospodarstwa domowe wyrzucają średnio 92 kg żywności rocznie do kosza, z drugiej narasta problem niedożywienia wśród różnych grup społecznych. Wyrzucamy średnio 2 kilogramy żywności tygodniowo!
Według najnowszego raportu Federacji Polskich Banków Żywności (FPBŻ), blisko 78% osób ubogich korzystających z darmowej żywności dostarczanej przez organizacje charytatywne w Polsce stwierdziło, że ich sytuacja finansowa pogorszyła się w ciągu ostatniego roku. Tylko jedna na cztery osoby zadeklarowała, że jest w stanie pozwolić sobie na codzienne spożywanie pełnego, ciepłego posiłku.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis