Ania to siostra druha z OSP Sadkowice. Jej rodzinę spotkała tragedia.
Tekst ze strony zrzutka.pl – link do zbiórki.
Potrzebujemy pomocy w robieniu rzeczy niemożliwych. Od zaraz! Wiemy, że z Wami może się to udać, bo jesteście najlepsze.
Nasza rodzinka, czyli ja — Ania, mój partner Lopez oraz nasze dzieciaczki 3-letnia Rozalka i 2-miesięczny Felek, straciliśmy nasze miejsce do życia. Dopiero, co witaliśmy na świecie naszego synka, a tu dopadły nas kolejne, wielkie zmiany.
Od początku. Spłonął nasz ukochany, własnoręcznie budowany dom. Najbardziej cieszymy się, że jesteśmy cali i zdrowi i nie było nas, ani naszego kota Tymka w domu, kiedy wybuchł pożar.
Niestety, spłonęły wszystkie nasze rzeczy: książki, meble, zabawki, pluszaki Rozalki i Felka, komputery, dyski zewnętrzne ze wspólnymi zdjęciami z ostatnich lat i inne rzeczy, w których mieściły się nasze wspomnienia. Spłonęła też szopka, w której trzymaliśmy swój sprzęt alpinistyczny do pracy na linach.
Na razie jeszcze nie dochodzi do nas, że to dzieje się naprawdę i uwite przez nas gniazdko — już nie istnieje. W kilka chwil ogień zabrał nam poczucie bezpieczeństwa.
Z ogromnym waszym wsparciem uczymy się odnajdywać w nowej sytuacji. Jesteśmy raczej osobami, które nie lubią prosić o pomoc, bo lepiej jest pomagać innym. Tym trudniej jest nam pisać o tym co przeżyliśmy i prosić was o wsparcie. Jesteśmy wzruszeni za wasze liczne wiadomości, dziękujemy, że jesteście z nami i chcecie nas wesprzeć.
Wiemy, że potrzebujemy wsparcia na przygotowanie tymczasowego miejsca, gdzie będziemy mogli zamieszkać i poczuć się lepiej.
Pieniądze chcemy przeznaczyć na zakup podstawach artykułów, takich jak okulary korekcyjne, wózek dla dziecka, sprzęty do pracy (m.in.alpinistyczne) oraz domowe.
Musimy też oczyścić i uporządkować pogorzelisko, trzeba zutylizować to co zajął ogień. Po sprzątaniu czeka nas stworzenie dokumentacji do odbudowy domu. Należy przygotować dokładną ekspertyzę zniszczeń, sporządzić projekt odbudowy i wystąpić o wszelkie pozwolenia. Dopiero wtedy będziemy mogli rozpocząć prace budowlane. Gdy to już osiągniemy, będziemy mogli wziąć się za budowę domu i wykończenie pomieszczeń, aby ponownie poczuć się jak w domu.
Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc, którą od was dostajemy. Bez waszego wsparcia nie będzie możliwe odbudowanie naszego domu.
Dziękujemy strażakom za fachową pomoc podczas akcji gaszenia naszego domu i ochrony pozostałych budynków na działkach.
Doceniamy każde wsparcie!
Ania, Lopez, Rozalka i Felek.
Prosimy też o przesyłanie dalej linka do zbiórki albo udostępnienie jej w swoich mediach społecznościowych.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis