Strażak z Lipska walczy z rakiem



ZBIÓRKA NA:  wspomagające leczenie nierefundowane, reoperacje.

Treść z portalu: https://fundacjarakiety.pl/podopieczni/kamil-kaczmarczyk/

Cześć!

Mam na imię Kamil, mam 31 lat, z zawodu i pasji jestem strażakiem, i trenerem crossfit. Od zawsze byłem niepoprawnym optymistą, aktywny fizycznie, dbający o siebie a w szczególności o  innych, chwytający życie, z celami, z marzeniami…

Do czasu kiedy wszystko runęło, bo pojawił się „on” – glejak mózgu, rozlany gwiaździak o średnicy prawie 6 cm. W jednej chwili optymizm ucichł, a zastąpił go strach i przerażenie. Glejak pojawił się nagle i przewrócił moje życie do góry nogami. Służbę i treningi zastąpiły wizyty lekarskie, i szybkie, trudne decyzje. Przyszło mi się zmagać z jednym z najbardziej agresywnych, niebezpiecznych nowotworów mózgu.

Miesiąc od informacji o diagnozie przeszedłem skomplikowaną i wielogodzinną operację. Niestety guz pozostał… Ze względu na rozmiar i umiejscowienie nie udało się go usunąć w całości. Czeka mnie długie i niestety kosztowne leczenie, które jest jedyną szansą na wsparcie organizmu w walce z nowotworem.

Do tej pory walczyłem o zdrowie i życie innych w pożarach oraz wypadkach. Teraz muszę zawalczyć o siebie i o powrót do normalnego, zdrowego życia.

Tylko dzięki Waszej pomocy będę w stanie to osiągnąć.

Szczegóły i szybkie wpłaty: https://fundacjarakiety.pl/podopieczni/kamil-kaczmarczyk/

FUNDACJA ONKOLOGICZNA RAKIETY

DANE DO PRZELEWU: 

Kamila można też wesprzeć przelewem na konto:

Numer konta Fundacji: 52 1050 1025 1000 0090 3010 4252

Wpłaty w obcych walutach

USD: PL54 1050 1025 1000 0090 8058 1367

EUR: PL32 1050 1025 1000 0090 8058 1375

GBP: PL76 1050 1025 1000 0090 8058 1359

kod SWIFT: INGBPLPW

Tytuł przelewu: Kamil Kaczmarczyk

Dane odbiorcy: Fundacja Onkologiczna Rakiety, al. Rzeczypospolitej 2/U-2, Warszawa

1,5%

KRS: 0000414091

Cel szczegółowy: Kamil Kaczmarczyk

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




1 Komentarz

  1. Także byłem strażakiem i uczniem liceum..Nocami gasiłem pożary a w dzień walczyłem o dobre stopnie.Nic ie stoi na przeszkodzie byś zawalczył o zdrowie tlenem jednoatomowym zabójczym dla organizmów żywych-bakterii,wirusów czy nawet nowotworów.Ja się odważyłem i oto prezentuję,że jestem żywy,pracujący i myślący jeszcze o przyszłości.Niedawno/rok temu/ wykryto u mnie dwa nowotwory jeden bolesny.W trakcie leczenia tradycyjnego stosowano narkotyk do uśmierzenia bólu …Zerwałem z tradycją i zastosowałem 3% wodę utleniona z apteki…wcierając ją w skórę ciała do 6x na dobę.Ból ustąpił i nie pojawił się do tej pory.W czasie choroby miałem także zanik pamięci na ZERO.Pamięć także mi powraca i jak widzicie posługuję się nieźle kompem.Może jeszcze słabo chodzę ale to z powodu mojego wieku i charakteru-jestem domatorem….Mixtura jest tania…ale nalezy obserwować naskórek ciała i w razie jego złuszczania dać mu odpocząć i zregenerować.Potem znowu do dzieła…Zyczę zdrowia…Stefan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.