Mieszkaniec Lipska wpadł w Radomiu. I pod



Czas czytania: 2 min.

Kierujący z Lipska podróżując po powiecie radomskim w przeciągu godziny został zatrzymany dwa razy przez radomską drogówkę. 

Niespełna godzinę później patrol z grupy motocyklowej radomskiej drogówki prowadził kontrolę prędkości w miejscowości Dąbrowa Kozłowska, gdzie zatrzymali do kontroli tego samego kierującego peugeotem, który kolejny raz w tym dniu przekroczył dopuszczalną prędkość. Tym razem mężczyzna rozpędził się do 86 km/h. Tłumaczenie tym razem było zgoła inne, bo kierujący twierdził, że jedzie do brata, któremu zapalił się samochód.



Policjanci sprawdzili w systemach policyjnych konto kierowcy i widząc niedawną kontrolę innego patrolu skontaktowali się z nim, aby rozpytać o kierowcę. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna dysponuje, co najmniej kilkoma różnymi wymówkami na popełniane przez siebie wykroczenia. Tym razem otrzymał on mandat w kwocie 800 złotych i 9 punktów karnych.

W niespełna godzinę kierowca uszczuplił swój budżet o 1200 złotych, a kontro kierowcy wzbogacił o 16 punktów karnych. A wystarczyło zamiast tworzyć coraz to nowsze tłumaczenia przestrzegać przepisów i jechać z dozwolona prędkością.

 

Żródło: WRD KMP w Radomiu.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać

Nasza ankieta

MojeLipsko.info niebawem zacznie korzystać z możliwości płatnych artykułów. Jaka kwotę miesięcznie jesteś w stanie przeznaczyć na pełen dostep do portalu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.