Kobieta urodziła na parkingu przed szpitalem!



Czas czytania: 2 min.
Listen to this article

Dzisiaj, tj. 6 marca, doszło do niecodziennej sytuacji przed Mazowieckim Szpitalem Specjalistycznym w Radomiu.

Kobieta jechała z mężem do naszego szpitala do porodu, jednak…. nie zdążyli – mama urodziła dziecko na parkingu naszej placówki w samochodzie!

Poród przeprowadził tata!

To on odebrał dziecko.

Zdążyli jeszcze poinformować nasz szpital o całej sytuacji.

Personel SOR i położnictwa był w gotowości.

W mig zaopiekowali się mamą i noworodkiem – to zdrowa, śliczna dziewczynka.

[…]

– informuje Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu.

Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że „zimną krwią” podczas sytuacji zachował tata dziecka – sam przyjął poród w samochodzie, którym wiózł żonę do szpitala.

Poród odebrałem w samochodzie. Działałem instynktownie, starałem się pomóc żonie i dziecku. To jest czwarta ciąża i wszystko się wydarzyło za szybko. Nie zdążyliśmy dojechać. W ciągu trasy już wiedzieliśmy, że nie zdążymy dojechać i zadzwoniliśmy na 112 i dyspozytorka poinformowała szpital o sytuacji. Kiedy przyjechaliśmy i ochroniarz poszedł po wózek i w tym miejscu pokazała się główka i musiałem sobie radzić.

– mówi Kamil Bednarczyk, który odebrał poród na szpitalnym parkingu.

Dumna ze swojego męża jest matka dziecka.

Jestem bardzo dumna z mojego męża. Spisał się na medal. Zachował spokój i dużo cierpliwości. To była akcja taka niezaplanowana i szybka akcja.

– mówi Ewelina Bednarczyk.

Zaraz po porodzie, kobiecie i dziecku pomogły położne i lekarze Klinicznego Oddziału Położnictwa, Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej, Oddziału Neonatologii, Poradni Ginekologicznej i ochrona szpitala.

Dziecko i matka czują się dobrze.

Źródło: Radio ESKA; Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu.

Zagłosuj w naszej ankiecie!

Czy Burmistrz Ciepielowa postępuje według Ciebie poprawnie używając gminnego hasła w swoim komitecie wyborczym?

Czy według Ciebie takie działania to sprawiedliwe i uczciwe zasady walki wyborczej?




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.