Jak urzędy kupują nagrody, statuetki i artykuły



Czas czytania: 4 min.

Kiedy w maju rozesłaliśmy do urzędów prośbę o to, by wysyłali nam raz na miesiąc coś w rodzaju sprawozdania ze swojej pracy (co i tak robią na sesję), informacje o pozyskanych środkach, nowych inwestycjach, co się działo na ich terenie i czy czym się chcą pochwalić to odpowiedział TYLKO jeden włodarz.

Zapytał jaki koszt o umowę. Odpowiedzieliśmy: Żadnych umów, żadnych kosztów. NIC, zero, za darmo, nie ma kosztu.

Tym włodarzem był burmistrz Solca nad Wisłą. Tylko on podszedł do sprawy poważnie. Inni się nie przejęli ponieważ cóż takie „coś” jak portal MojeLipsko może im zrobić? Przeciez zapłacą lokalnym radomskim redakcjom.

Jak napisaliśmy źle o innym włodarzu to natychmiast na naszym telefonie rozległ się alarm. Dzwoni! On! Wójt! Ale nie, nie zły za to co napisaliśmy. Zaczął niewinnie, ogólna rozmowa, gdzieś tam po kilku minutach zadał pytanie jakby miało wyglądać to sprawozdanie. Po wymianie uprzejmości rozmowa się zakończyła a kontakt urwał.

Inny z panów wściekł się po tym, co o nim napisaliśmy. Telefon aż się zaczerwienił w trakcie rozmowy. Oczywiście wznosił się na wyżyny uprzejmości i taktu i pewnym momencie padło mniej więcej zdanie: wie Pan, możemy Panu płacić z pieniędzy gminnych ta jak innym (to nie jest dosłowne – to było w maju). Rozbawiło nas to i jednocześnie…. jakiego słowa tu użyć…, chyba nie ma lepszego niż wk…o.

6 500 za nagrodę.



czytaj na kolejnej stronie…

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.