Władysław Bajkowski, Redaktor Naczelny Radia Lipsko w ostatnich dniach przeprowadził rozmowę z Dyrektorem Szpitala Powiatowego w Lipsku Marią Chmielnicką. Prezentujemy najważniejsze fragmenty.
Każdego na pewno zastanawia, jak to jest z finansowaniem tych przekształceń? To wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Organem założycielskim dla lipskiego szpitala jest powiat lipski, natomiast tutaj są rozporządzenia Wojewody. Czy są na to wszystko pieniądze budżetowe czy też jednak Powiat, jako organ założycielski, musi partycypować w kosztach?
– dopytuje Władysław Bajkowski.
Ostatnio wczoraj (tj. czwartek 12 listopada – przyp. Redakcja), Pan Starosta stworzył takie zebranie, Sztab Kryzysowy i na nim Ja udzielałam pewnych informacji o szpitalu, bo oczywiście wszyscy są zaniepokojeni całą sytuacją, gdyż jest to duża zmiana, jeśli chodzi o powiat lipski. Wszystkiego nie możemy zapewnić, ale staramy się być elastyczni, w jedną i drugą stronę. Także jeszcze jakby nam Pan Wojewoda oddział dziecięcy pozwolił zostawić to już nie byłoby tak źle. Trzeba też zrozumieć całą sytuację, że to jest potrzeba chwili. Proszę Państwa, to jest potrzeba chwili! COVID może dotrzeć do każdego z nas i każdego z nas pokonać! Będziemy chorzy i będziemy potrzebowali szpitala. To powiem tak: w tym wszystkim złym co się teraz wydarza, to zobaczcie, że nie musicie jechać, wyczekiwać w karetkach gdzieś tam na SOR-ach i będą was wozić od szpitala do szpitala, tylko przyjdziecie do szpitala w Lipsku. No nie daj Boże żeby ktoś chorował, ale żyjemy w pandemii i każdego może strzała ustrzelić. No niestety. Tak wygląda pandemia.
Natomiast oczywiście nakłady finansowe już poniosłam, bo w każdym z oddziałów musiała powstać śluza, a prace trwają w dalszym ciągu. Teraz powstaje śluza na oddziale położniczo-ginekologicznym. Typ hospitalizacji pacjentów będzie zachowawczy. Szpital w Lipsku nie będzie szpitalem jednoimiennym, czyli nie będą prowadzone operacje, porody pacjentów z COVID, tylko będzie miał charakter zachowawczy, zatem wszystkie te łóżka zdeklarowane to są pod kątem pacjentów zachowawczych. Tak to mniej więcej wygląda. Koszty tak, są poniesione, no i właśnie już do Pana Starosty się zwróciłam czy możemy liczyć na Starostwo. Na razie nie miałam odpowiedzi, ale Pan Starosta bardzo nas wspiera, bardzo nam pomaga, zawsze nas rozumie, zawsze rozumie nasze problemy. Zawsze kiedy się zwracam do Pana Starosty, do Pani Wicestarosty, zawsze Oni się nad tym pochylą. W większości mam ogromną pomoc, bo teraz szykują dla nas spore dofinansowanie do projektu zakupu sprzętu medycznego, który już się toczy od lutego a przez tą pandemię to wszystko się przeciąga, no ale mam nadzieję, że w jakiś sposób nas wspomogą. Pisałam też do Marszałka, bo Oni tam mają rezerwy, ale na razie to co robimy, to z własnych pieniędzy.
– odpowiada Maria Chmielnicka.
Źródło: Radio Lipsko.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis