Sezon grzewczy dopiero się rozpoczął, a już pojawiają się pierwsze przypadki internetowych oszustw związanych z zakupem opału. 50-letnia kobieta z sąsiedniego powiatu, wierząc w atrakcyjną ofertę sprzedaży węgla, straciła blisko 3500 złotych.
Po dokonaniu przelewu kontakt ze sprzedawcą nagle się urwał, a zamówionego opału nigdy nie otrzymała.
Kilka dni wcześniej pokrzywdzona znalazła w Internecie ogłoszenie sprzedaży węgla. Telefonicznie została zapewniona, że trzy tony opału zostaną dostarczone w ciągu dwóch tygodni. Po wpłacie pieniędzy początkowo otrzymywała jeszcze wiadomości o rzekomych problemach z dostawą – tłumaczono je kłopotami z kurierem lub koniecznością dodatkowych przygotowań. Z czasem kontakt całkowicie się urwał.
Schemat działania sprawców jest zazwyczaj bardzo podobny. W Internecie pojawiają się ogłoszenia sprzedaży węgla, drewna lub pelletu w cenie niższej niż rynkowa. Klient, zachęcony atrakcyjną ofertą, kontaktuje się ze sprzedawcą i najczęściej zostaje zapewniony o szybkiej dostawie. Warunkiem realizacji transakcji jest jednak dokonanie przedpłaty, zwykle całkowitej, na wskazane konto bankowe. Początkowo oszust utrzymuje kontakt, podając wymówki dotyczące opóźnień: problem z kurierem, konieczność dodatkowego przygotowania zamówienia czy chwilowe braki magazynowe. Po pewnym czasie urywa jednak wszelką komunikację, a pieniądze znikają bez śladu.
Jesień i początek zimy to czas wzmożonych zakupów opału. Osoby poszukujące najtańszych ofert często działają pod presją – obawiają się, że zwłoka spowoduje trudności z ogrzewaniem domu. Tę sytuację doskonale wykorzystują przestępcy, licząc na to, że klienci, zamiast dokładnie sprawdzić sprzedawcę, podejmą decyzję zbyt pochopnie.
Jak się chronić przed oszustwem?
Aby uniknąć strat finansowych i nerwów, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
-
kupujmy węgiel i inne paliwa tylko od sprawdzonych i legalnych dostawców,
-
zawsze sprawdzajmy opinie o sprzedawcy w Internecie – nie tylko na stronie sklepu, lecz także na niezależnych forach i portalach,
-
zwracajmy uwagę na dane kontaktowe firmy i jej adres – brak takich informacji to sygnał ostrzegawczy,
-
unikajmy sytuacji, w których sprzedawca żąda pełnej przedpłaty na nieznane konto bankowe,
-
pamiętajmy, że oferty znacząco tańsze niż rynkowe często służą jedynie zwabieniu ofiary,
-
w razie wątpliwości wybierajmy opcję płatności za pobraniem lub osobisty odbiór towaru.
Każdego roku tysiące osób w Polsce pada ofiarą internetowych oszustów. Szczególnie w okresie grzewczym aktywność naciągaczy zdecydowanie rośnie. Dlatego tak ważne jest, aby nie dać się zwieść obietnicom „superokazji” i pamiętać, że bezpieczeństwo naszych oszczędności zawsze powinno być priorytetem.
Nie pozwólmy, aby oszuści wzbogacili się naszym kosztem. Zamiast działać pod wpływem emocji i presji czasu, zachowajmy rozsądek i zawsze dokładnie sprawdzajmy, komu powierzamy swoje pieniądze.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis