CYRK I PARALIŻ W IŁŻY! Strony padły, bilety zablokowane, a dyrektor grozi informatykowi?!



Czas czytania: 2 min.

Farsa, paraliż i widmowi pracownicy. Gigantyczny skandal wokół zarządzania kulturą w Iłży

Zarządzanie Centrum Kultury i Turystyki w Iłży oraz tamtejszym zamkiem sięgnęło dna – wynika z ostrych zarzutów opublikowanych w sieci. Mieszkańcy i obserwatorzy iłżeckiej sceny publicznej mówią wprost o powszechnym dziadostwie, niekompetencji oraz działaniu na szkodę wizerunku całej gminy.

Wirtualny skansen i padnięte serwery

Głównym zarzutem wobec pełniącego obowiązki dyrektora CKiT jest doprowadzenie do całkowitego paraliżu wizerunkowo-technicznego. Oficjalna strona zamku (zamek.ilza.pl) nie działa od ponad roku. Zamiast profesjonalnej witryny turystom serwowana jest amatorszczyzna – profil na Facebooku, na którym w końcówce października wciąż straszy plakat wydarzenia z połowy sierpnia.



Co więcej, od kilku dni nie działa również główna strona CKiT. Władze instytucji zasłaniają się „atakiem”, jednak prawda wydaje się o wiele bardziej prozaiczna – chodzi o brak jakichkolwiek aktualizacji systemu i wtyczek. Brak sprawnie działających stron odciął mieszkańców i turystów od informacji oraz możliwości zakupu biletów online. Co kuriozalne, zewnętrzny system sprzedaży cały czas funkcjonuje, jednak dyrekcja – jak podnoszą krytycy – najwyraźniej od dwóch lat nie poznała nawet jego adresu.

Do niedawna witryna przypominała wręcz muzeum absurdu:

  • W deklaracji dostępności jako p.o. dyrektora wciąż widniał Damian Kisiel, który nie pełni tej funkcji od ponad dwóch lat.

  • Galeria zdjęć zatrzymała się w 2023 roku.

  • W zakładce „O nas” figurowały osoby, które od dawna już tam nie pracują.

Pieniądze na kancelarię są, na informatyka brak?



Zarzuty sięgają jednak znacznie głębiej niż tylko zaniedbań technicznych. Z relacji wynika, że zamiast rozwiązać problem, p.o. dyrektora ma próbować przerzucać odpowiedzialność i zastraszać informatyka zatrudnionego w Urzędzie Miejskim, który nie odpowiada za porządki w CKiT.

Jednocześnie wypominane są decyzje finansowe dyrekcji. W 2024 roku podjęto decyzję o podpisaniu 3-letniej umowy z zewnętrzną kancelarią prawną z Kielc, choć wcześniejsi kierownicy korzystali z radców miejskich. Dlaczego więc nie znaleziono środków na obsługę informatyczną instytucji?

Radni milczą, wizerunek gminy cierpi



Mieszkańcy pytają wprost: jak długo Rada Miejska w Iłży będzie udawać, że nie widzi problemu? Zaniedbania w CKiT to nie tylko problem wewnątrzinstytucjonalny, ale realne uderzenie w potencjał turystyczny i wizerunek całej gminy. Oczekuje się natychmiastowych wyjaśnień i reakcji władz na ten narastający kryzys.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.