Był 8 stycznia 1923 roku. Dziurków, niewielka wieś w gminie Solec nad Wisłą. Tego dnia spór o prawo do korzystania z lasu zakończył się tragedią – zginęło pięciu mieszkańców, a dwunastu zostało rannych.
LINK DO ZBIÓRKI NA ODBUDOWĘ POMNNIKA: https://zrzutka.pl/7nw4fm.
Mieszkańcy Dziurkowa i Sadkowic od pokoleń korzystali z prawa do bezpłatnego pozyskiwania drewna z okolicznych lasów. Były to tzw. serwituty leśne – dawne prawa, które regulowały korzystanie chłopów z lasów.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości pojawiły się próby ograniczenia tych praw. Dla mieszkańców nie była to sprawa błaha. Był to czas odbudowy wsi po zniszczeniach I wojny światowej. Drewno było potrzebne do budowy i naprawy domów oraz gospodarstw.
Mieszkańcy próbowali najpierw walczyć o swoje prawa za pomocą pism i protestów. Nie przynosiło to jednak oczekiwanych rezultatów.
Tego dnia wszystko wymknęło się spod kontroli
8 stycznia mieszkańcy zgromadzili się w pobliżu lasu. Do Dziurkowa została skierowana policja, ponieważ służby leśne obawiały się eskalacji konfliktu.
Mieszkańcy przystąpili do wyrębu drewna.
Napięcie rosło. W pewnym momencie padły strzały.
W wyniku policyjnej interwencji pięciu protestujących poniosło śmierć, a dwunastu zostało rannych.
Wśród zgromadzonych wybuchła panika. Ludzie zaczęli uciekać z miejsca wydarzeń.
Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością, ale bardzo szybko stała się również sprawą o szerszym znaczeniu.
O tragedii usłyszała cała Polska
Wydarzenia z Dziurkowa odbiły się szerokim echem w regionie i poza nim. 23 stycznia 1923 roku, zaledwie kilkanaście dni później, sprawa została przedstawiona na forum polskiego parlamentu. O wydarzeniach pisała również ogólnopolska prasa.
Konflikt nie zakończył się jednak wraz ze strzałami. Mieszkańcy ponosili konsekwencje prawne, ale ich zdecydowana postawa doprowadziła ostatecznie do przyznania części lasu mieszkańcom wsi, które walczyły o swoje prawa.
Historia, która wciąż jest blisko
Dziś trudno wyobrazić sobie, jak wyglądał tamten styczniowy dzień. Wiemy jednak, że dla mieszkańców Dziurkowa i Sadkowic las nie był tylko kawałkiem ziemi. Był źródłem drewna potrzebnego do życia i odbudowy gospodarstw, a prawo do korzystania z niego traktowali jako swoje wieloletnie uprawnienie.
Dlatego wydarzenia z 8 stycznia 1923 roku przeszły do lokalnej historii jako „Walka o Las”.
W miejscu tragedii do dziś stoi pomnik przypominający o poległych mieszkańcach.
Po ponad stu latach warto nie tylko przejść obok niego, ale przede wszystkim wiedzieć, co wydarzyło się w tym miejscu i dlaczego pięciu mieszkańców Dziurkowa i Sadkowic nigdy nie wróciło tego dnia do swoich domów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis