Ciało żołnierza na bagnach pod Iłżą



Czas czytania: < 1 minutę

Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 29-letniego porucznika Wojska Polskiego z Legionowa. Jego ciało odkryto na zamarzniętych bagnach w lesie na pograniczu Pomorzan i Pakosławia w gminie Iłża na Mazowszu.

Żołnierz służył w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu, a jego tragiczny los wstrząsnął bliskimi i służbą.

Porucznik ostatni raz widziany był podczas spotkania towarzyskiego w piątek, 2 stycznia 2026 roku, około godziny 23:40 w rejonie Polan w gminie Wierzbica niedaleko Iłży. Przed północą opuścił grupę i oddalił się w nieznanym kierunku, nie nawiązując kontaktu z rodziną. Bliscy zgłosili zaginięcie policji około południa następnego dnia, co uruchomiło akcję poszukiwawczą z udziałem radomskich funkcjonariuszy oraz Żandarmerii Wojskowej.



Ciało znaleziono kolejnego dnia w trudno dostępnym, bagnistym terenie, gdzie zamarznięta powierzchnia dodatkowo komplikowała dostęp. Sekcja zwłok wstępnie wykluczyła udział osób trzecich, co skierowało śledztwo na tor nieumyślnego spowodowania śmierci. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba, podkreślił, że na tym etapie nie ujawnia się dalszych szczegółów.



Prokuratura nie podała więcej informacji, ale incydent miał miejsce w okresie silnych mrozów, co mogło przyczynić się do tragedii. Rodzinę wspiera wojsko, a sprawa pozostaje w toku bez nowych publicznych ustaleń. Bliscy pozostają w żałobie po młodym oficerze, który osierocił dziecko.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.