Otyłość jest chorobą wypisaną na ciele. Widzą ją wszyscy, ale rzadko kto ma świadomość, że to ciężkie przewlekłe schorzenie, ze skłonnością do nawrotów, które nie ustępuje samoistnie.
Właśnie dlatego, że otyłość widać na pierwszy rzut oka, pacjenci są oceniani, posądzani o lenistwo, zaniedbanie czy brak silnej woli.
„Niestety, choroba ta wciąż traktowana jest głównie jako defekt kosmetyczny. Jeśli nawet ktoś zdaje sobie sprawę, że otyłość jest chorobą, to i tak brakuje przekonania, że to nie jest wybór czy wina chorego. Nie znamy mechanizmu choroby, ale za to niemal każdy z nas miałby receptę dla chorych – »mniej jedz i więcej się ruszaj«” . A takie słowa często padają z ust lekarzy. „Osoby z chorobą otyłościową to jedyna grupa pacjentów, od której oczekuje się samowyleczenia, a gdy chory w końcu podejmuje leczenie, spotyka się z opinią, że poszedł na łatwiznę, bo wystarczyło po prostu mniej jeść i więcej się ruszać” .
Czym jest otyłość?
To choroba przewlekła, która rozwija się, kiedy w organizmie przez dłuższy czas utrzymuje się dodatni bilans energetyczny. Oznacza to, że liczba składników odżywczych dostarczanych wraz z pożywieniem przewyższa zapotrzebowanie pacjenta. Głównie zależy ono od podstawowej przemiany materii, aktywności fizycznej i produkcji ciepła przez organizm. Z tego powodu uznaje się, że otyłość jest skutkiem zaburzeń odżywiania. Jednak istotą tej choroby nie jest kwestia nadmiaru tkanki tłuszczowej, tylko nieprawidłowe działanie mechanizmów odpowiadających za równowagę energetyczną w organizmie. Jeżeli ktoś nie choruje na otyłość, to nie jest istotne co, kiedy i w jakiej ilości spożyje. Wiadomo też, że wmawianie chorym, aby jedli mniej i ruszali się więcej nie może zadziałać, ponieważ decydują tu zaburzone mechanizmy neurohormonalnej regulacji spożycia pokarmów, z którymi chorzy nie są w stanie wygrać.
Hormon głodu, hormon sytości
U chorych na otyłość dochodzi do nadmiernego wydzielania greliny (hormonu wydzielanego w żołądku, odpowiedzialnego za odczuwanie głodu), dlatego tacy pacjenci przez cały czas odczuwają głód. Jednocześnie nie czują sytości, ze względu na brak poposiłkowego wydzielania GLP-1 (hormonu wydzielanego w jelicie cienkim po posiłku, wpływającym na uczucie sytości). Ludzie chorujący na otyłość olbrzymią nie dlatego jedzą dużo, bo brakuje im silnej woli – oni po prostu nie odczuwają sytości. Nie dlatego są otyli, bo dużo jedzą – działa to odwrotnie: za dużo jedzą, ponieważ chorują na otyłość, tzn. zaburzenia neurohormonalnej regulacji spożycia pokarmów.
Praprzyczyna chorób
Otyłość prowadzi do około 200 powikłań zdrowotnych, w tym cukrzycy typu 2, nadciśnienia i chorób sercowo-naczyniowych. To nie są schorzenia towarzyszące, ale następstwa choroby otyłościowej. Jednak w praktyce, w realiach polskiego systemu zdrowia, leczeniu nie podlega sama choroba otyłościowa, tylko jej powikłania. „Co ciekawe, otyłość jest chyba jedynym przypadkiem w medycynie, że większy nacisk kładzie się na leczenie powikłań niż na leczenie choroby podstawowej. Jeśli weźmiemy karty informacyjne z oddziałów internistycznych, to można na nich niejednokrotnie znaleźć następujące rozpoznania: cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, choroba stłuszczeniowa wątroby, choroba wieńcowa, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, a na końcu otyłość. Tymczasem tak naprawdę powinniśmy mówić o otyłości powikłanej cukrzycą typu 2, otyłości powikłanej nadciśnieniem itd.”
Otyłość jest chorobą nieuświadomioną, niediagnozowaną, poza systemem opieki zdrowotnej i niestety, nie znajdującą odzwierciedlenia w dokumentacji medycznej. W karcie zdrowia pacjenta z otyłością najpierw pojawiają się wszystkie możliwe powikłania tej choroby (kardiologiczne, endokrynologiczne, gastryczne itd.), a dopiero na samym końcu – ich przyczyna. Dodatkowo, właściwą diagnozę poprzedza stosowanie od kilku do kilkunastu leków na inne schorzenia. Gdyby skutecznie leczyć otyłość, być może wystarczyłby tylko jeden lek – ten do leczenia otyłości, a pozostałe powikłania by ustąpiły.
Jak się za to zabrać?
Osoby chorujące na otyłość to jedyna grupa pacjentów, od której oczekuje się samowyleczenia, a tymczasem w każdym takim przypadku potrzebna jest kompleksowa opieka medyczna i konkretny plan postępowania. Leczenie otyłości to proces wymagający wielokierunkowego podejścia. Najważniejszymi elementami leczenia są: modyfikacja stylu życia (odpowiednia terapia żywieniowa, zwiększenie aktywności fizycznej), leczenie farmakologiczne otyłości i jej powikłań oraz leczenie chirurgiczne.
W Europie zarejestrowane są 3 preparaty: orlistat, preparat złożony naltrekson+bupropion oraz liraglutyd. Druga metoda – chirurgiczna – polega na zmniejszeniu objętości żołądka i – w niektórych przypadkach – na wyłączeniu lub skróceniu przewodu pokarmowego. Najpopularniejszymi zabiegami są: rękawowa resekcja żołądka (usunięcie około 80% objętości żołądka, co prowadzi do zmniejszenia wydzielania greliny, a w konsekwencji – do redukcji masy ciała), by-pass żołądkowy i wyłączenie żołądkowo-jelitowe (dokonuje się podziału żołądka: górną część żołądka zespala się z dalszą częścią jelita cienkiego. Jednym z efektów zabiegu jest przywrócenie poposiłkowego wydzielania GLP-1).
Nasze szpitale też to robią
W Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu Sp. z o.o. (placówka samorządu województwa) lekarze od wielu lat pomagają pacjentom w walce z tym problemem.
– Otyłość to choroba przewlekła, która nie tylko wpływa na jakość życia pacjenta, ale również zwiększa ryzyko rozwoju wielu poważnych schorzeń takich jak: cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze czy choroby sercowo-naczyniowe – mówi lek. Tomasz Szadkowski, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Metabolicznej oraz Ośrodka Bariatrycznego w radomskiej placówce. – W naszym ośrodku stawiamy na kompleksowe podejście do leczenia otyłości, które obejmuje nie tylko samą operację, ale również odpowiednie przygotowanie pacjenta do zabiegu i późniejszą opiekę pooperacyjną.
Na każdym etapie pacjent jest pod opieką interdyscyplinarnego zespołu specjalistów, który obejmuje: chirurga, internistę, anestezjologa, dietetyka oraz psychologa.
– Dzięki temu możemy zapewnić kompleksowy nadzór i zminimalizować ryzyko powikłań. Po operacji pacjent pozostaje pod opieką poradni chirurgicznej, aby monitorować jego stan zdrowia i wspierać proces rekonwalescencji – uzupełnia lekarz.
Specjalistyczna pomoc
Niewielu pacjentów jest w stanie skutecznie i na stałe poradzić sobie z problemem nadmiernej masy ciała. Nie wynika to z braku chęci, motywacji, lenistwa czy słabej woli.
– Choroba otyłościowa to nie tylko problem estetyczny – to poważne zagrożenie zdrowotne, które wymaga specjalistycznej, wieloetapowej opieki. W naszym ośrodku w ubiegłym roku przeprowadziliśmy 259 zabiegów bariatrycznych, co świadczy o skali problemu. Dlatego tak ważne jest, aby pacjenci mieli dostęp do nowoczesnych metod leczenia i wsparcia ze strony wykwalifikowanego zespołu – zaznacza Tomasz Szadkowski.
Otyłość wymaga długotrwałego leczenia. Jeśli z niego w jakimś momencie zrezygnujemy, ona powróci, bo jest na całe życie. Na razie nic nie jest w stanie tego zmienić. Nie zwlekaj i zwróć się po pomoc do specjalistów!
Według raportu Najwyższej Izby Kontroli w Polsce choruje na otyłość 9,1 mln osób, a w samym województwie mazowieckim to około 1,2 mln osób.
Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego (klub KO)
Aktywność fizyczna jest bardzo potrzebna, niezależnie od tego, na jakim etapie życia czy w jakiej kondycji jesteśmy. Ruch – odpowiednio dobrany i dopasowany do możliwości ćwiczącego – jest wskazany również w procesie leczenia wielu schorzeń. Ale do tego potrzebna jest nowa i dobrze wyposażona infrastruktura sportowa, dlatego od lat wspieramy w tym zakresie samorządy lokalne w ramach naszego autorskiego programu wsparcia „Mazowsze dla sportu”.
Mazowsze. Serce Polski, nr 5-6 (85-86) 2025
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis