Niewykorzystana szansa na rozwój sportu w gminie Ciepielów – kto ponosi odpowiedzialność?



Czas czytania: 2 min.

W każdej gminie radni powinni działać na rzecz wszystkich mieszkańców, niezależnie od przynależności klubowej czy politycznej. Ich praca powinna być transparentna i szeroko komunikowana, aby wyborcy mieli świadomość podejmowanych inicjatyw. Niestety, nie zawsze tak się dzieje – zwłaszcza, gdy gminne media nie informują o działaniach radnych opozycyjnych wobec obecnej władzy.

Ostatnie wydarzenia w Ciepielowie są dobitnym przykładem tego problemu. Radni z Klubu Radnych „Razem”, mimo braku medialnego wsparcia, konsekwentnie podejmują działania na rzecz poprawy warunków życia mieszkańców. Jedną z takich inicjatyw była próba pozyskania środków na rewitalizację obiektów sportowych.

Podczas posiedzenia połączonych komisji w lutym radny Sylwester Siwiec poinformował Burmistrza o możliwości uzyskania wsparcia finansowego z Urzędu Marszałkowskiego na ten cel. Wydawało się, że temat spotkał się z zainteresowaniem włodarza gminy. Radni, nie czekając bezczynnie, udali się do Radomia, do biura Wicemarszałka Rafała Rajkowskiego, by osobiście rozmawiać o szansach na dofinansowanie i wesprzeć całą inicjatywę.

Podczas spotkania z Wicemarszałkiem Rajkowskim radni dowiedzieli się, że środki na program „Mazowsze dla sportu” są dostępne, a gmina – jako beneficjent – powinna jak najszybciej złożyć wniosek, ponieważ czas na aplikowanie był ograniczony. Co więcej, wkład własny do inwestycji wynosił zaledwie 25%, co czyniło całą operację wyjątkowo korzystną dla lokalnego budżetu. Wicemarszałek zadeklarował pełne wsparcie dla wniosku z naszej gminy.

Niestety, ku zaskoczeniu wszystkich zaangażowanych, Burmistrz Szewczyk nie złożył wniosku o dofinansowanie. Do dziś nie przedstawiono żadnego uzasadnienia tej decyzji ani radnym, ani mieszkańcom. Co gorsza, ani przewodniczący Rady Miejskiej, ani przewodniczący Komisji ds. Sportu nie wykazali zainteresowania sprawą.

Kto na tym stracił?

Największymi przegranymi są dzieci i młodzież uprawiająca piłkę nożną oraz amatorska drużyna dorosłych, którzy korzystają z obiektu sportowego – niegdyś chluby gminy, dziś miejsca wymagającego pilnej modernizacji. Potrzeby w tym zakresie są oczywiste, a szansa na zdobycie funduszy została zaprzepaszczona.

Czy gmina jest aż tak bogata, że może sobie pozwolić na rezygnację z zewnętrznych środków? A może powodem była niechęć do wspierania inicjatyw zgłaszanych przez radnych opozycyjnych wobec Burmistrza? Jeśli tak, to mamy do czynienia z wyjątkową małostkowością, która działa na szkodę całej lokalnej społeczności.

Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że ich przedstawiciele będą współpracować ponad podziałami dla dobra wspólnego. Niewykorzystanie dostępnych środków na rozwój sportu to nie tylko zmarnowana szansa, ale także sygnał, że w gminie potrzeba więcej otwartości, dialogu i rzetelnej informacji. Warto o tym pamiętać przy kolejnych wyborach samorządowych.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.