Dlaczego – choć dostępność wsparcia psychoterapeutycznego jest tak duża – nadal nie brakuje osób robiących wiele, aby nigdy nie pojawić się w gabinecie? Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być ciągle popularne mity na temat psychoterapii. Które z nich są szczególnie niebezpieczne?
Mit pierwszy – terapia jako wsparcie jedynie dla pacjentów chorych psychicznie
Choć zarówno psychoterapeuci, jak i lekarze zajmujący się innymi dziedzinami nauk medycznych aktywnie walczą z tym przekonaniem, ciągle nie brakuje osób przeświadczonych o tym, że pomoc psychoterapeutów jest skierowana tylko do pewnej grupy pacjentów. Są to – oczywiście – pacjenci ze zdiagnozowanymi chorobami psychicznymi. Co przy tym warte podkreślenia, wiele osób wcale nie uważa, że psychoterapia jest przyznaniem się do choroby. Przeciwnie, osoby te mają wrażenie, że ich problemy są zbyt mało istotne, aby zaprzątać nimi głowę specjaliście.
Warto więc pamiętać, że skorzystanie z profesjonalnego wsparcia jest zalecane każdemu, kto czuje taką potrzebę. Robią to osoby, które uczą się żyć z poważnymi schorzeniami, gabinet psychoterapeuty jest jednak otwarty także dla tych osób, które nie zmagają się z chorobą psychiczną, mają jednak wrażenie, że coraz trudniej jest im kontrolować własne życie. Psycholog Trójmiasto nie dzieli swoich pacjentów na tych, których może otoczyć opieką czy to w mniejszym, czy to w większym stopniu.
Mit drugi – psychoterapeuta uczy, jak żyć
Nie brakuje osób, które nie są zainteresowane wizytą w gabinecie psychoterapeuty z jeszcze innego powodu. Osoby te obawiają się udzielania im rad, których wcale nie potrzebują. Na szczęście, i ta obawa nie jest uzasadniona. Psychoterapeuta nie jest osobą, która powie pacjentowi, jak ma żyć. Jego zadaniem jest zadawanie pytań na tyle trafnych, aby to sam pacjent dotarł do sedna problemu. Każdy sam wie, co dla niego najlepsze i z pewnością nie będzie zainteresowany działaniem, do którego nie będzie przekonany. W gabinecie dobrego psychoterapeuty nie ma więc mowy o przekonywaniu pacjenta do tego, co specjalista uważa za właściwe. Czas poświęca się przede wszystkim na towarzyszenie pacjentowi i pomaganie mu w odkrywaniu własnych potrzeb.
Mit trzeci – w psychoterapii konieczna jest nieustanna analiza dzieciństwa
Osoby, które mają już pewną wiedzę na temat tego, czym jest psychoterapia w Gdańsku, obawiają się nieco innej kwestii. Ich lęk budzi przekonanie, że wizyty w gabinecie psychoterapeuty będą ograniczać się do nieustannej analizy tego, co wydarzyło się w dzieciństwie. Oczywiście, w poświęceniu czasu powrotowi do dzieciństwa nie ma niczego złego. Przeszłe relacje często kształtują przecież osobowość. Warto jednak pamiętać o tym, że celem terapii nie jest ani obwinianie za wszystko rodziców, ani wyrabianie w pacjentach przekonania, że wydarzenia z dzieciństwa zaciążyły na ich dorosłym życiu. Nawiązywanie do dzieciństwa zawsze czemuś służy i z pewnością nie jest jedyną metodą stosowaną przez specjalistów. Kluczowe znaczenie ma problem, z jakim przychodzi pacjent oraz rodzaj terapii, na który ten zdecyduje się w porozumieniu z osobą gotową nieść mu pomoc.
Artykuł zewnętrzny
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis