„Zapad-2025”. Czy jesteśmy gotowi na atak Rosji na Polskę?



pixabay

We wrześniu odbędą się ćwiczenia „Zapad-2025”, organizowane wspólnie przez Białoruś i Rosję. Według szacunków, ma w nich wziąć udział ok. 100 tys. żołnierzy.  Poprzedni „Zapad” był podporządkowany przygotowywanej agresji na Ukrainę. Tym razem, w moim przekonaniu, (…) te ćwiczenia będą swoistym preludium czy też będą rozgrywane tam scenariusze ewentualnej agresji na kraje nadbałtyckie, konkretnie na Litwę, w celu odcięcia tych krajów od NATO – przekonuje gen. Leon Komornicki.

Polska od kilku lat prowadzi szeroko zakrojone przygotowania na wypadek wojny z Rosją, traktując zagrożenie ze wschodu jako realne i wymagające zdecydowanych działań. Władze systematycznie zwiększają budżet obronny, który w 2025 roku przekroczył 48 miliardów dolarów, co stanowi ponad 4,7% PKB – to rekordowy poziom wśród państw NATO. Planowane nakłady na obronność w latach 2025–2035 sięgną 1,9 biliona złotych, a szczyt wydatków przypadnie właśnie na bieżący rok. Tak duże środki pozwalają na szybkie zakupy nowoczesnego sprzętu wojskowego, w tym czołgów Abrams, systemów Patriot, haubic K9, wyrzutni rakiet Chunmoo, dronów i samolotów F-35.

Jednym z kluczowych projektów jest budowa „Wschodniej Tarczy” – rozległego systemu umocnień, wież obserwacyjnych i zapór przeciwpancernych na granicy z Białorusią i obwodem kaliningradzkim. Projekt ten ma znacząco zwiększyć odporność kraju na ataki konwencjonalne i działania hybrydowe. Finansowanie tarczy może pochodzić nie tylko z budżetu państwa, ale również ze środków unijnych, co podkreśla wagę inwestycji w bezpieczeństwo całego regionu.

Polska armia przechodzi intensywną modernizację i rozbudowę. Celem jest osiągnięcie liczebności pół miliona żołnierzy, z czego 300 tysięcy mają stanowić zawodowi wojskowi. Regularnie odbywają się ćwiczenia z udziałem sojuszników z NATO – Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec i państw bałtyckich. Polska nie polega wyłącznie na gwarancjach sojuszniczych, lecz konsekwentnie buduje własne zdolności odstraszania i obrony.

Ważnym elementem przygotowań jest także rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego, zwłaszcza w zakresie produkcji amunicji 155 mm, kluczowej dla artylerii. Zabezpieczono finansowanie na zwiększenie krajowej produkcji, choć wciąż wyzwaniem pozostaje czas potrzebny na osiągnięcie pełnej zdolności produkcyjnej. Władze podkreślają, że inwestycje w krajowy przemysł obronny są niezbędne dla bezpieczeństwa państwa i efektywnego wydatkowania środków publicznych.

Niepokój w regionie budzą największe od lat rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zapad-2025”, zaplanowane na wrzesień. Ćwiczenia te, w których może wziąć udział nawet 100 tysięcy żołnierzy, są postrzegane przez ekspertów jako demonstracja siły i przygotowanie scenariusza potencjalnej agresji na Polskę lub kraje bałtyckie. W tej sytuacji polskie społeczeństwo popiera zwiększanie wydatków na wojsko – aż połowa ankietowanych uważa, że powinny one rosnąć, choć jedynie niewielki odsetek ocenia obecny poziom przygotowania armii jako wystarczający.

Polskie władze podkreślają, że jedyną skuteczną metodą minimalizacji zagrożenia ze strony Rosji jest budowa silnej, nowoczesnej i licznej armii. Prezydent Andrzej Duda zaznacza, że modernizacja i rozbudowa sił zbrojnych to proces, który musi być kontynuowany, a wsparcie NATO, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, dodatkowo wzmacnia potencjał obronny kraju. W ocenie ekspertów, w ciągu najbliższych kilku lat Europa, w tym Polska, może osiągnąć przewagę produkcyjną nad Rosją w zakresie uzbrojenia i amunicji.

Wszystkie te działania mają na celu nie tylko odstraszanie potencjalnego agresora, ale także zapewnienie, że Polska będzie w stanie samodzielnie bronić swojego terytorium i wesprzeć sojuszników w razie wybuchu konfliktu. Przygotowania te są odpowiedzią na rosnące zagrożenie i mają zapewnić bezpieczeństwo kraju w coraz bardziej niepewnych czasach.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.