Po krótkim okresie wytchnienia od nawałnic i burz, Polska przygotowuje się na pogodowe wyzwanie. Synoptycy ostrzegają przed nadciągającą falą afrykańskich upałów, która może przynieść temperatury niespotykane o tej porze roku, zagrażając dotychczasowym czerwcowym rekordom ciepła.
Obecnie nad Europą Środkową rozgościł się wyż, który przyniósł nam wyczekiwaną stabilizację, dużo słońca i przyjemną aurę. Jednak sytuacja baryczna zacznie się dynamicznie zmieniać już w drugiej połowie tygodnia. Ostatnie dni czerwca zapowiadają się jako okres ekstremalnego stresu termicznego dla organizmów.
Jak wskazują prognozy, żar będzie dawkować się stopniowo:
-
-
Wtorek i środa (23-24 czerwca): Termometry wskażą jeszcze komfortowe wartości w granicach 23–28°C, choć zachodnia część kraju może już odczuć pierwsze podmuchy cieplejszego powietrza (do ok. 30°C).
-
Czwartek i piątek (25-26 czerwca): To początek prawdziwej fali gorąca. Napływ mas powietrza zwrotnikowego spowoduje, że temperatura wzrośnie do poziomu 26–33°C.
-
Najtrudniejszy etap przewidywany jest na przełom czerwca i lipca. Modele pogodowe nie pozostawiają złudzeń – czeka nas potężna fala upałów. Wiele wskazuje na to, że w większości regionów kraju słupek rtęci przekroczy 35°C, a w najbardziej rozgrzanych miejscach – szczególnie na zachodzie i południowym zachodzie Polski – możliwe jest zbliżenie się do poziomu 40°C.
Choć ekstremalne wyliczenia wymagają ostrożności, prawdopodobieństwo pobicia czerwcowego rekordu ciepła jest bardzo wysokie. Dotychczasowe najwyższe temperatury dla tego miesiąca w Polsce wynosiły 38,3°C. Wynik ten odnotowano po raz pierwszy w 2019 roku w Cebrze, a następnie w 2022 roku w Słubicach.
Synoptycy zaznaczają, że sytuacja jest rozwojowa. Rzeczywiste wskazania termometrów mogą się różnić od obecnych prognoz, jednak pewne jest jedno: w najbliższych dniach odnotujemy jedną z najsilniejszych fal ciepła w ostatnich latach.
W obliczu tak wysokich temperatur kluczowe jest monitorowanie komunikatów pogodowych, unikanie ekspozycji na słońce w godzinach szczytu oraz dbanie o odpowiednie nawodnienie.
W poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku, w miejscowości Carpentras na południu Francji doszło do niewyobrażalnego dramatu. W zaparkowanym na słońcu samochodzie znaleziono ciała dwóch chłopców w wieku dwóch i czterech lat. Choć prokuratura wciąż prowadzi dochodzenie w sprawie dokładnych okoliczności zdarzenia, wstępne ustalenia wskazują, że bezpośrednią przyczyną śmierci dzieci był udar cieplny wywołany ekstremalnie wysoką temperaturą panującą wewnątrz pojazdu.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis