Trzeci odcinek „Tańca z gwiazdami” przyniósł dwa pożegnania. Program opuściły między innymi Grażyna Szapołowska i Jan Kliment. W sieci zawrzało. Fani nie kryją rozczarowania, a wielu uważa decyzję za niesprawiedliwą. A jak wypadł Albert Kosiński z Adrianną Borek?
W minioną niedzielę widzowie Polsatu mogli podziwiać trzeci odcinek 16. edycji popularnego show „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. Jedną z najbardziej elektryzujących par tego sezonu jest bez wątpienia duet tworzony przez Adriannę Borek z Kabaretu Nowaki oraz debiutującego w programie tancerza Alberta Kosińskiego.
Ich ostatni występ wywołał prawdziwy zachwyt zarówno wśród jurorów, jak i publiczności.
Tematem przewodnim trzeciego odcinka były tańce latynoamerykańskie, co stanowiło doskonałą okazję dla Alberta Kosińskiego, by zaprezentować swoje umiejętności. Jako specjalista od tańców latynoamerykańskich, posiadający najwyższą międzynarodową klasę taneczną „S”, mógł czuć się jak ryba w wodzie.
Wraz z Adrianną Borek zatańczyli cha-chę, która zachwyciła wszystkich obecnych w studiu.
Para zdobyła imponujące 36 punktów od jurorów, co jest jednym z najlepszych wyników tego odcinka. Jurorzy nie szczędzili pochwał, dostrzegając zarówno techniczne przygotowanie, jak i wyjątkową chemię między tancerzami. Jeden z komentarzy brzmiał: „Fajne nogi, fajne ręce! Ja oddycham, jak widzę, że wy oddychacie!”
Albert Kosiński to 30-letni tancerz pochodzący z Lipska na Mazowszu. Choć jego rodzice nie są profesjonalnymi tancerzami, to jak sam przyznaje – potrafią dobrze tańczyć. Z tańcem związany jest od dwóch dekad, a jego kariera pełna jest imponujących osiągnięć.
Jest zdobywcą Pucharu Świata par zawodowych federacji IDSA oraz Pucharu Ukrainy federacji WDSF w kategorii par zawodowych. Dotarł również do półfinału Mistrzostw Polski w tańcach latynoamerykańskich i brał udział w licznych turniejach ogólnopolskich i międzynarodowych.
Udział Alberta Kosińskiego i Adrianny Borek w „Tańcu z Gwiazdami” od początku budził duże zainteresowanie. W drugim odcinku zaprezentowali ogniste paso doble, które przyniosło im 31 punktów. Jednak to właśnie ich wykonanie cha-chy w trzecim odcinku można uznać za przełomowe – nie tylko zdobyli więcej punktów, ale także zyskali jeszcze większą przychylność publiczności.
Po dogrywce na początku trzeciego odcinka, w której z programem pożegnali się Cezary Trybański i Izabela Skierska, oraz po eliminacji Grażyny Szapołowskiej i Jana Klimenta na koniec show, Adrianna Borek i Albert Kosiński pewnie przeszli do kolejnego etapu rywalizacji.
Po znakomitym występie w trzecim odcinku, para Adrianna Borek i Albert Kosiński ma duże szanse na długą przygodę w programie. Dzięki doskonałemu przygotowaniu technicznemu Alberta oraz naturalnej scenicznej charyzmie Adrianny, ten duet może zajść naprawdę daleko w walce o Kryształową Kulę.
Fani programu z niecierpliwością czekają na kolejny odcinek, który zostanie wyemitowany w najbliższą niedzielę o godzinie 19:55 w telewizji Polsat. Czy Albert Kosiński i Adrianna Borek ponownie zachwycą jurorów i widzów? Tego z pewnością dowiemy się już wkrótce.
Prywatnie Albert Kosiński jest zaręczony z popularną aktorką Olgą Frycz, znaną m.in. z seriali „M jak Miłość” czy „Dom nad Rozlewiskiem”. Ich historia miłosna to gotowy scenariusz na film romantyczny – poznali się podczas lekcji tańca, które Frycz pobierała u Kosińskiego.
Para zaręczyła się na początku stycznia tego roku, co Kosiński ogłosił na Instagramie słowami: „W nowy rok wchodzę jako najszczęśliwszy facet na świecie!”. Co ciekawe, Olga Frycz żartobliwie przyznała w jednym z wywiadów, że „zapłaciła za tę miłość” – dosłownie, bo lekcje tańca nie były przecież darmowe.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis