to nie wigilia z obrazka
żadnych dzieci w bieli czy rodziny
stół się nie ugina
pod ciężarem tradycji
tylko ten patrzący w okno na świat
człowiek
patrzy na świętujących
na dworze światła i uśmiechy
pędzą z pełnymi torbami
a tu cisza
jak śnieg
ale śniegu w tym roku nie ma
nikt go nie widzi
opłatek samotny
łamany bez świadków
z samym sobą
ale to tylko wersja zdarzeń
bo przecież są drzwi
i sąsiad
on czasem pamięta
pukanie
ciche i nieśmiałe
wystarczy by zmienić wieczór
wystarczy jedno zaproszenie
jedno „chodź” lub „przyjdź”
rzucone między krokiem
a milczeniem.
wystarczy miejsce przy stole
puste
bo zawsze jest miejsce
a jeśli nie usłyszysz?
jeśli samotność będzie Twoją kolędą
to tylko jeden wieczór
noc minie
bo wszystko mija
tylko w sercu jest przestrzeń
ta pustka
którą można wypełnić
każdy ma kogoś
choćby myślą
zawsze znajdzie się ręka
jeśli dziś nie zapuka
zapuka jutro
oby
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis