Jak informuje Gazeta Wyborcza, w Sądzie Rejonowym w Zwoleniu rozpoczął się proces księdza Stanisława S.
Byli wychowankowie oskarżali go o pedofilię. Czyny się przedawniły, ale prokuratura zarzuciła S. składanie fałszywych zeznań w sprawie molestowania chłopców.
Jak pisze Gazeta, dawni wychowankowie księdza Stanisława S. oskarżyli go o molestowanie seksualne w czasie, gdy mieli od 9 do 12 lat. Do wykorzystywania seksualnego chłopców przez księdza S. miało dojść na plebanii albo w jej okolicy, na wyjazdach harcerzy i ministrantów na biwaki i zimowiska.
Kilka lat temu sprawę zgłosili do Kurii Diecezji Radomskiej, ta dopiero w 2019 roku zawiadomiła prokuraturę. Śledczy po drobiazgowym śledztwie ustalili z imienia i nazwiska siedmiu poszkodowanych, dziś dorosłych mężczyzn, i uznali ich zeznania za wiarygodne.
Śledztwo trzeba było jednak umorzyć, bo czyny, których miał dopuścić się ksiądz, przedawniły się.
Źródło: Gazeta Wyborcza.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis