Oszustka – wiersz lipskiego licealisty



Czas czytania: < 1 minutę

Oszustka –
jak cień lecz udaje światło.

Uśmiecha się,
to tylko gra mięśni,
a słowa to układanka dźwięków bez znaczenia.

Mówi o rzeczach małych,
które nagle wydają się wielkie.

Odpowiada na pytania, których nikt nie zadał,
szuka w spojrzeniach słabych punktów,
by móc się osiedlić.
Szuka osób słabych, 
by móc w nie uderzyć

Oszustka nie nosi masek,
jej twarz to twarz prawdziwa,
tylko każdemu inną pokazuje.

Ona nie kłamie, ona odmienia prawdę,
mówi szczegóły, które łatwo przegapić.

Podchodzi blisko,
przytula twoje wątpliwości,
zanim zdążysz powiedzieć „nie”.

Oszustka wie,
że to nie ona winna –
tylko ci, co jej uwierzyli.

 

 

Niby zwykła twarz

aksamitny blask

w spojrzeniu fałsz cicho lśni

mami obietnicami

tka w zasłon cieniu

zatruty kwiat w najczystszym jarze

Nie ufać jej –  ciężko tak

za rogiem czai się licho

prawda w kłamstwach wije znak

 

 

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.