Na ambonie łatwo przesunąć daty,
wiek trzynasty staje się czternastym,
a heretyk – bohaterem, jeśli tak brzmi kazanie.
Historia podana z winem mszalnym
smakuje bardziej posłusznie,
jakby fakty były hostią,
którą można ułamać na pół i rozdawać wedle potrzeby.
Ludzie słuchają!
Kto by się sprzeciwiał kleryckiej mądrości?
Proboszcz zna sztukę bujania.
Raz ziemia krąży wokół słońca,
raz słońce wokół ziemi,
a zawsze wszystko wokół proboszcza.
W zakrystii cicho leżą kroniki,
kurzą się milcząco jak zdziwione świadki,
że prawdę można przekreślić
jednym ruchem proboszcza ręki pobłogosławionej.
Czy wiara rośnie od niewiernych słów?
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis