Altanka przy boisku w Maruszowie prawie gotowa. Druhowie dziękują za wspólną pracę, ale apelują o zwrot skradzionego chomąta
W Maruszowie (gmina Lipsko) prace przy nowej altance dobiegają końca.
Strażacy ochotnicy z miejscowej jednostki OSP włożyli w jej budowę wiele serca i społecznego zaangażowania.
To miejsce ma służyć wszystkim – mieszkańcom, odwiedzającym i gościom, którzy zechcą choć na chwilę zatrzymać się, odpocząć lub schronić przed deszczem.
„Chcemy, żeby to wszystko służyło wszystkim – żeby można było usiąść, gdy ktoś przyjdzie albo przyjedzie na grzyby”
– mówią druhowie z Maruszowa, nie kryjąc dumy z efektów wspólnej pracy.
Radość z kończących się prac przy altanie przyćmiło jednak niemiłe zdarzenie.
Ktoś przywłaszczył sobie chomąto, które pełniło funkcję ozdoby przy altance.
Strażacy nie kryją oburzenia!
„To wstyd. Chomąto było prezentem od naszego druha honorowego – miało dla nas wartość sentymentalną.
Jak można być tak bezczelnym?”
– czytamy w apelu zamieszczonym na profilu OSP Maruszów.
„Wisiało jako ozdoba, potem przenieśliśmy je pod altanę, żeby nie mogło się zniszczyć – i ktoś się nim ‘zaopiekował’.
A żeby mu ręce uschły!”
– komentują z goryczą strażacy, nie kryjąc emocji.
OSP Maruszów to jednostka znana z ogromnego zaangażowania społecznego. Druhowie sami od lat dbają o teren wokół remizy, organizują wydarzenia i troszczą się o wspólne dobro. Dlatego apelują do osoby, która zabrała chomąto, o jego zwrot – najlepiej anonimowo, bez rozgłosu.
„Nie chodzi o wartość materialną, tylko o szacunek”
– podkreślają.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis