Policjanci często wzywani są do podjęcia interwencji zupełnie bez uzasadnienia. W tym czasie mogliby pilnować porządku w innych miejscach lub nieść pomoc naprawdę potrzebującym.
Nieuzasadnione i pochopne sięganie po telefon tylko po to, aby porozmawiać z dyspozytorem i wprowadzić go w błąd, może skutkować sytuacją, w której służby ratunkowe, zajęte niepotrzebnymi czynnościami, nie zareagują w porę na prawdziwe zgłoszenie dotyczące ratowania ludzkiego życia.
Takich wezwań jest wiele. Oto kilka z nich z ostatniego miesiąca:
- Osoba wezwała patrol, ponieważ doszło do bójki pomiędzy braćmi. Patrol pod wskazanym adresem nie zastał nikogo, a drzwi były zamknięte. Nietrzeźwy zgłaszający oświadczył, że nie był świadkiem ani uczestnikiem bójki. Nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć, po co wzywał patrol.
- Kobieta zgłosiła Policji, że ma informację, że ktoś chce popełnić samobójstwo, po czym rozłączyła się i nie odbierała telefonów. Jak się okazało, była nietrzeźwa, a zgłoszenie nie polegało na prawdzie.
- Mężczyzna wezwał patrol Policji, ponieważ z jego relacji wynikało, że został najechany przez rowerzystę, ma uraz nogi i nie może wstać. Policjanci na miejscu ustalili, że nietrzeźwy mężczyzna nie został przez nikogo potrącony, chciał tylko, żeby odwieść go do domu.
W przypadku bezpodstawnego wezwania Policji na interwencję należy liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Zgodnie z kodeksem wykroczeń osoby, które w sposób nieodpowiedzialny wzywają Policję, popełniają wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.
Źródło: KPP LIPSKO
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis