Komendant jeździł autem bez prawa jazdy. Został sfilmowany, ale postępowanie umorzono – alarmowała dziennikarka Małgorzata Rusek na z Radomskiej Gazety Wyborczej. O sprawie informowały też inne media: Super Express, PolsatNews.
Komenda Miejska Policji w Radomiu wyjaśniała sprawę komendanta jednego z komisariatów, który mimo zatrzymanego prawa jazdy, przyjeżdżał do pracy samochodem.
16 grudnia 2019 podinsp. Katarzyna Kucharska, rzecznik mazowieckiej policji, poinformowała, że komisarz Krzysztof Wicik, komendant I Komisariatu Policji w Radomiu, miał wcześniej zatrzymane prawo jazdy w związku z przekroczeniem prędkości. Kom. Wicik wcześniej był komendantem komisariatu w Iłży. Do Radomia został przeniesiony 6 sierpnia, wtedy to przejął obowiązki kierownicze.
Katarzyna Kucharska poinformowała również, że policja wszczęła czynności wyjaśniające, które mają na celu ustalenie, czy komendanta jeździł samochodem w czasie, gdy miał zatrzymane prawo jazdy.
Śledczy dostali film z wysiadającym z auta komendantem, ale postępowanie o wykroczenie umorzyli.
Nie było na temat żadnego oficjalnego doniesienia w tej sprawie. Informacje te uzyskaliśmy dopiero w momencie, kiedy policjant miał już ponownie uprawnienia do kierowania pojazdem
– informowała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
Film wyparował?
Czynności wyjaśniające zostały wszczęte w związku z wątpliwościami co do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Zgromadzony w ich toku materiał uzasadniał wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko policjantowi. Jednocześnie przeprowadzono postępowanie w sprawie o wykroczenie z art. 94 par. 1 kw, czyli prowadzenia pojazdu bez uprawnień. Postępowanie to zostało umorzone z powodu braku dostatecznych dowodów
Dzień Dobry,
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu prowadzili postępowanie dyscyplinarne związane z naruszeniem dyscypliny służbowej w związku z niepoinformowaniem przełożonego o zatrzymaniu prawa jazdy za popełnione wykroczenie. Nie potwierdzono, że kierował autem po zatrzymaniu prawa jazdy.
Do sprawy odniósł się sam kandydat.
I co? Balon nadmuchany, a tu zesrała się Bida i płacze. A UFO tam gdzie nie wylądowało?
Wylądowało! W Emilcinie. Za Wisłą.
Czy Waszym zdaniem nagrywanie spotu w czasie jazdy samochodem, kiedy kierowca zamiast zachować szczególną ostrożność i obserwować drogę, skupiony jest na ustawieniach kamery? Kierowca może wtedy nie zauważyć zmieniającej się sytuacji na drodze, czy innych uczestników ruchu. Czy nie powinniście powiadomić o tym Policji w Lipsku? Spot jest na profilu kandydatów. Czekamy na wasze działanie i pełną niezależność dziennikarską.
[…] komentarz usunięty jako kłamliwy
Nie ma przepisu, który tego zabrania. Ocenę pozostawiamy czytelnikom.
Czarne na białym że niewinny. Po co komentować?