Wyroby z Publima Lipsko wyróżnia proces produkcji, dlatego chętnie uchylili Nam rąbka tajemnicy…
Czy wiecie, jak powstaje Kiełbasa Wiejska z Lipska…?
Mięso pochodzące tylko z polskich ferm solimy, po czym rozdrabniamy.
W międzyczasie przygotowujemy przyprawy wedle tradycyjnej receptury.
Dodajemy świeży czosnek, pieprz w ziarenkach jest mielony tuż przed mieszaniem farszu.
I nic więcej nie dodajemy.
Kutrujemy, czyli rozdrabniamy i mieszamy, następnie formujemy kiełbasy w osłonkach naturalnych.
Teraz zabieramy się za wędzenie prawdziwym drewnem dębowym w prawdziwych wędzarkach z tradycyjnym paleniskiem, to dzięki niemu pachną jak z domowej wędzarni.
Po nim przyjdzie czas na dojrzewanie.
A potem jeszcze tylko pakowanie i za chwilę trafią do Waszych domowych spiżarni.
– czytamy na stronie Publima Lipsko.
I to właśnie dzięki takiemu procesowi w Naszych domach znów unosi się zapach jak z wędzarni dziadka, a sąsiedzi wyraźnie częściej pukają do drzwi.
Źródło: Publima Lipsko.
To receptura z przed lat, teraz ta kiełbasa bardzo się popsuła. Barwiona sztucznie aż w oczy kole. Inaczej smakuje. Chemiczne barwniki i sztuczny dym wędzarniczy powinny trafić wreszcie na etykietę.
wróćcie do receptury, któa była na początku produkcji wędlin.Tamtą kiełbasę jadło się z przyjemnością.Ta jest słabą podróbką i niestety nie czuć czosnu, pieprzu i mięso słabej jakości.Może przejście na jakość a nie na ilość
Kupiłem 7 grudnia 2023 roku na Święta Bożego Narodzenia.Slona bez zapachu i no i BEZ OCZKa które jest znakiem jakości .
Gorsza niż z Fabryki Wierzejki
Fatalna jakość nie polecam