Czerwiec w powiecie lipskim w trakcie II wojny światowej



Historia Lipska i okolic
Czas czytania: 3 min.

18 czerwca 1943 r. partyzanci z oddziału Gwardii Ludowej im. Dionizego Czachowskiego i kilkunastu żołnierzy Batalionów Chłopskich ze zgrupowania „Ośki” z Woli Soleckiej pod wspólnym dowództwem Władysława Skorka ps. „Gruszka” (Skorek był przedwojennym działaczem KPP w Chotczy i komendantem dzielnicowym GL) zaatakowali punkt obserwacyjny niemieckiego lotnictwa w Solcu nad Wisłą.

Przed wypadem liczący około 30 osób oddział partyzancki obozował w lesie soleckim, blisko wsi Kazimierówka. W walce rozbity został posterunek granatowej policji i niemieckich wartowników w dawnym seminarium nauczycielskim. W strzelaninie zginął jeden Niemiec, a policjanci zostali rozbrojeni. Po potyczce partyzanci zniszczyli wieżę obserwacyjną oraz urządzenia w pobliskim młynie i tartaku. Była to jedna z pierwszych wspólnych akcji GL i BCh w regionie.

Gwardziści przeszli następnie do Puszczy Kozienickiej i zaatakowali pociąg na stacji w Garbatce, jednak ponieśli znaczne straty i zostali zmuszeni do odwrotu.

20 czerwca 1941 roku do wsi Osówka przyjechali niemieccy żandarmi. Oprawcy w liczbie około stu obstawili miejscowość blisko godziny 4:00: mieli za zadanie spacyfikować wieś i zamordować osoby oskarżone o udzielanie pomocy partyzantom. Nie jest znana dokładna liczba zabitych tego dnia: mogło ich zginąć nawet 18. Żandarmi dokonali mordu w sposób niezwykle bestialski: według relacji Zofii Czerwonki jeden z Niemców miał wrzucić do płonącego domu małą dziewczynkę, a jej matkę wraz z rodzeństwem kilku jego towarzyszy owinęło w słomę i podpaliło.

23. czerwca 1943 roku liczący kilkanaście osób oddział Gwardii Ludowej im. Dionizego Czachowskiego w lesie pod Strugą urządził zasadzkę na niemieckie pojazdy (według relacji był to samochód i ciężarówka), jadące w kierunku Ciepielowa. Pojazdem podróżował komendant żandarmerii nazwiskiem Weber. Celem akcji miał być odwet za niemieckie pacyfikacje i egzekucje na działaczach ruchu oporu oraz polskiej ludności cywilnej. Partyzanci GL używali w dużej mierze broni radzieckiej pochodzącej ze zrzutów: pistoletów maszynowych PPSh 41 i karabinów Mosina. W lesie niedaleko wsi Struga niemiecka kolumna wjechała w zasadzkę. Z lasu posypały się pociski, pojazdy zatrzymały się, a z ciężarówki wyskoczyli żołnierze i odpowiedzieli ogniem w kierunku zagajnika, w którym znajdowali się partyzanci. Podczas strzelaniny śmierć poniosło dwóch Niemców, a pięciu było rannych. Komendant Weber, odpowiedzialny za liczne mordy na polskiej ludności okolic Lipska i Ciepielowa, zmarł w szpitalu z powodu odniesionych ran. W walce poległ jeden z gwardzistów, Albin Cota z Jasieńca Soleckiego: miał wtedy 23 lata. Po krótkiej wymianie ognia partyzanci rozpoczęli odwrót w kierunku Świesielic. W pościg za partyzantami ruszyli esesmani z posterunku w Górkach Ciepielowskich. Przesłuchali oni m.in Władysława Owczarka, żołnierza BCh (który w swojej książce „Ludzka droga” opisał tę potyczkę i widział tego dnia uciekających spod Strugi partyzantów), oraz wielu mieszkańców okolicznych wsi. Obława jednak utknęła w martwym punkcie, a żandarmi nie natrafili na trop oddziału GL.

24 czerwca 1943 roku do wsi Osówka w powiecie iłżeckim (dzisiaj lipskim) przybył oddział niemieckiej żandarmerii. Posiadali oni listę mieszkańców wsi oskarżonych o udzielanie pomocy „bandytom” (partyzantom), którą musiał dostarczyć kolaborant. Niemcy rozstrzelali tego dnia łącznie 15 osób : 12 mężczyzn i 3 kobiety.

Cztery dni później, 28 czerwca, niemieccy żandarmi z posterunku w Lipsku zamordowali w Osówce rodzinę Przydatków, a ich zabudowania spalili. Podobnie jak w poprzedzających to wydarzeniach zbrodniach pretekstem była pomoc partyzantom.

Zdjęcie z miejsca, w którego okolicy 23 czerwca 1943 roku miała miejsce potyczka pod Strugą.

Wpis zaczerpnięty z profilu Historia Lipska i okolic

Autor: Krzysztof Machała

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.