Brzydko bawi się cesarz Ciepielowa



Czas czytania: 6 min.

Przeczytajcie cały wpis radnych. Komentarz jest zbędny…

Informacja z profilu Klub Radnych Rady Miejskiej w Ciepielowie „Wszyscy Razem” z 21 czerwca 2025.

Drodzy Państwo, już niedługo, bo 25 czerwca tego roku odbędzie się sesja, na której głosować będziemy nad absolutorium oraz votum zaufania dla Burmistrza za rok 2024. To również okazja, by przedstawić nasz punkt widzenia na wiele spraw dotyczących pracy i współpracy w Radzie, które wpływają na naszą ocenę, wskazać dobre i złe elementy otaczającej nas rzeczywistości.
Odnosząc się do oceny działalności Burmistrza zauważamy przede wszystkim ogromną niechęć do współpracy z naszym Klubem a co za tym idzie brak wysłuchania mieszkańców, którzy nas wybrali. Burmistrz przedstawił nas jako „opozycję” i tak nas nazwał w gazetce gminnej „Nasza Gmina Ciepielów”. W efekcie wpływa to negatywnie na relacje w Radzie Miejskiej, tworzy złą atmosferę pracy, a nade wszystko szkodzi mieszkańcom.
Ale po kolei…
W październiku 2024 r. nasz Klub Radnych „Wszyscy Razem” złożył skargę do organu nadzorującego, czyli Wojewody na działalność Przewodniczącego Rady i jednocześnie Burmistrza, gdyż te działania były ze sobą ściśle powiązane. Pokrótce sprawy, które zaważyły o złożeniu tej skargi…
1) Na stronie internetowej Gminy Ciepielów nie były publikowane interpelacje radnych oraz inne ważne informacje, m.in. oświadczenia majątkowe. Powód prawdopodobnie jest prozaiczny – żebyście nie wiedzieli nic o naszej aktywności, albo istotny – po co ludzie mają za dużo wiedzieć…
2) Prawie wszystkie sesje były i są zwoływane na wniosek Burmistrza. Ten tryb zwoływania radnych na posiedzenie skutkuje brakiem możliwości zmiany porządku obrad. Na wprowadzenie zmian musiałby wyrazić zgodę wnioskodawca, czyli Burmistrz, ale jej nie wyrażał. Bywało i tak, że na sesję Burmistrz nawet nie przychodził. Tego typu obrady nie przewidują interpelacji, zapytań radnych i wolnych wniosków, a co za tym idzie – mocno ograniczają prowadzenie dyskusji pomiędzy radnymi, ale też udziału i zabierania głosów przez mieszkańców.
Odbierano nam radnym także możliwość zabierania głosu na sesjach (sic!).
Sesje na wniosek Burmistrza, co do zasady, powinny być zwoływane tylko w sytuacjach nagłych i wtedy, rzeczywiście, nie ma obowiązku wcześniejszego informowania radnych o spotkaniu. A przecież w przypadku osób pracujących na etacie stwarza to istotny problem ze stawiennictwem w wyznaczonym terminie. A przynajmniej my dowiadywaliśmy się o nich w ostatniej chwili.
Ten problem pozostał aktualny.
Zawiadomienia o sesjach przychodziły z minimalnym wyprzedzeniem, czasem nawet tylko jeden dzień wcześniej, a dokumenty na sesję docierały do nas nawet w dniu sesji. Niepoważne traktowanie radnych – to mało powiedziane. Jak można zapoznać się ze wszystkimi dokumentami w tak krótkim czasie?! Najzwyczajniej brakowało czasu na zapoznanie się z treścią zmian i ich przemyślenie. Tak było w przypadku zmian w uchwale budżetowej. Radni z Komitetu Wyborczego Burmistrza nie drążyli tematu, nie zadawali pytań.
Przewodniczący Zaborski zauważył kąśliwie, że się poskarżyliśmy do Wojewody. Tak, złożyliśmy skargę na takie praktyki i Wojewoda zajął się sprawą i zachowanie Przewodniczącego uległo jednak zmianie. Ale do normalizacji warunków pracy w Radzie jest jeszcze daleko – nadal nie traktuje się radnych w należyty sposób. Nam to przeszkadza, pozostałym radnym widać nie, skoro nie protestują i zgadzają się być trybikami w maszynce do głosowania, którą kręci Burmistrz.
3) Brzydko bawi się Burmistrz przedstawiając nas w gazetce gminnej w jednoznacznie złym świetle. Jakoś zapomina, że złe emocje dają złe efekty i nie chce przyjąć do wiadomości, że WSZYSTKIM RADNYM – zarówno jego stronnikom jak i nam – zależy na dobrym życiu mieszkańców i rozwoju gminy. Problem jest, gdy Burmistrz wskazuje „jedynie słuszną drogę” i nie chce słyszeć o innym rozwiązaniu. Zawsze gdy mamy wątpliwości co do słuszności uchwały, staramy się je wypowiedzieć i wskazujemy rozsądne inne rozwiązania. Tylko że dzieje się to na sesjach, a nie w komisjach, które w praktyce nie są zwoływane! Większość radnych Burmistrza w Radzie sprawnie przegłosowuje wtedy przygotowane przez niego projekty stosunkiem głosów 8:7.
4) Piszemy również interpelacje. Bardzo często nasze postulaty nie znajdują uznania, jak np. inwestycji drogowych czy montażu oświetlenia na obszarach, w których zostaliśmy wybrani. Nasi radni w odpowiedziach otrzymują lakoniczne stwierdzenia, że inwestycje zostaną wykonane, gdy będą środki z KPO.
Są jednak równi i równiejsi w tej polityce, bo inni radni („nieopozycyjni”) otrzymują zapewnienia o realizacji inwestycji, zgłoszonych przez nich.
5) Bulwersujący jest również sposób postępowania Burmistrza wobec Klubu Sportowego Video Ciepielów. W kwietniu 2024 r. podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej poprzedniej kadencji, głosami radnych wybranych z Komitetu Wyborczego Artura Szewczyka odebrano środki finansowe w kwocie 45 000 zł przeznaczone na działalność „Video”, pozostawiając go bez żadnego wsparcia… Działanie ewidentnie szkodliwe i wyjątkowo nieracjonalne…
6) W jakich kategoriach mamy oceniać akcję „Paczka świąteczna dla seniorów”? Ewidentnie kampanii wyborczej. Akcja rozpoczęła się przecież tuż przed wyborami. Nasze zdanie o paczkach znacie – widzimy możliwość sensownych i szerszych zmian tej formy wsparcia.
7) Zniesmaczył nas też fakt zakupu iluminacji świątecznej. Nie jej samej, bo na nią i jej zakup wszyscy wyraziliśmy zgodę jako cała Rada, ale sposobu, w jaki to przeprowadzono.
23 grudnia (dzień przed Wigilią) na sesji przegłosowaliśmy zakup „bombki”. Tylko że zaraz po wyjściu z budynku Urzędu Gminy ta iluminacja była już zainstalowana!
Pokazuje to fikcję, jaką tworzy Burmistrz, wykorzystując instrumentalnie swoich radnych. Nawet nie stwarza pozorów, że od nich coś zależy.
8) W kwestii realizacji samego budżetu, ciężko nam się odnieść do niego, bo nie my jako Rada go uchwalaliśmy. Obejmując w trakcie trwania roku budżetowego swoje funkcje, nie mieliśmy możliwości wpływania na jego zmianę, co jest zrozumiałe. Samo wykonanie budżetu przez Burmistrza – co potwierdzają dokumenty – jest należyte.
Natomiast prowadzi on przedziwne rozgrywki ludźmi – wykorzystuje swoją pozycję, tworząc zależności, nagradza wybranych, karci nieposłusznych. To wręcz nieprzyzwoite, na takie zachowanie nie ma naszej zgody. Nie takiego zachowania oczekujemy od osoby zaufania publicznego, wybranego w powszechnych wyborach. Wybranego, a nie wybrańca – to kolosalna różnica. Kiedy każdego dnia zderzamy się z taką rzeczywistością, trudno nam realizować nasze postulaty. A przecież wiele z nich wprowadziliśmy w życie! Tylko że o większości naszych inicjatyw nawet nie wiecie, bo nie opisuje tego biuletyn „Nasza Gmina Ciepielów”. Biuletyn, który z zamyśle powstał jako źródło informacji dla mieszkańców, WSZYSTKICH mieszkańców, nie tylko dla wyborców Burmistrza.
9) Naszym sukcesem w minionym 2024 roku jest zmiana na stanowisku kierowniczki SPZOZ. W naszej opinii była to trafna decyzja, wybitnie słuszna. Jeszcze w czasie kampanii wyborczej do samorządu mówiliśmy głośno i dobitnie, żeby stanowisko to pełniła osoba stąd, z naszej gminy, znająca realia życia i samych mieszkańców, a nie ktoś „przywieziony w teczce”, z kim trudno było nawiązać dialog.
Zmiana nastąpiła i to duża korzyść dla mieszkańców.
10) I kuriozum niebywałe na koniec: Jako radni „opozycyjni” (zdaniem Burmistrza) jesteśmy pozbawieni dostępu do wpisów na gminnym FB. Nie jest nam dane być na bieżąco z informacjami udostępnianymi na oficjalnej stronie promującej działalność Gminy, w której sprawujemy funkcje radnych!
Czy nazwanie tego „kuriozum” jest za mocne? Sami oceńcie.
Rozmawiajcie z nami, pytajcie, czytajcie naszego FB, zgłaszajcie problemy do rozwiązania…
Nie pozostawimy Waszych wpisów bez odpowiedzi.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.