Mieszkańcy Przedmieścia Dalszego i Dziurkowa nie kryją oburzenia. Na potoku Krępianka, w kluczowym punkcie łączącym przystanek autobusowy ze Szkołą Podstawową, zlikwidowano kładkę dla pieszych. W efekcie najmłodsi uczniowie z Dziurkowa zostali pozbawieni bezpiecznej drogi na lekcje. Co gorsza – niebezpieczny teren nie został w żaden sposób zabezpieczony, a wokół coraz wcześniej panują ciemności.
Uczęszczana przez dzieci trasa z przystanku do szkoły w Przedmieściu Dalszym z dnia na dzień zamieniła się w tor przeszkód pełen zagrożeń. Likwidacja dotychczasowej kładki na rzece Krępiance odcięła bezpośrednie, naturalne przejście, z którego każdego dnia korzystali uczniowie dojeżdżający m.in. z pobliskiego Dziurkowa.
Brak płotu, brak taśm, brak wyobraźni
Samo usunięcie konstrukcji to jednak dopiero początek problemu. Jak alarmują mieszkańcy, miejsce po zdemontowanym przejściu zostało pozostawione bez jakichkolwiek zabezpieczeń.
Brak ogrodzenia, barier ochronnych czy choćby taśm ostrzegawczych przy brzegu rzeki w sąsiedztwie placówki oświatowej to – zdaniem rodziców – przejaw skrajnej nieodpowiedzialności ze strony rządzących i zarządców terenu.
– Dzieci to tylko dzieci, biegną w grupie, rozmawiają, często się bawią. Pozostawienie otwartego dostępu do brzegu przy braku kładki to proszenie się o tragedię – komentują rozgoryczeni mieszkańcy.
Droga po omacku. Brak oświetlenia potęguje niebezpieczeństwo
Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że w rejonie zlikwidowanej kładki i przystanku straszy całkowity brak oświetlenia.
W okresie jesienno-zimowym, gdy dzieci wracają ze szkoły lub idą na pierwsze lekcje po zmroku, poruszanie się w tym rejonie graniczy z absurdem i stwarza realne zagrożenie zdrowia oraz życia.
Rodzice pytają wprost: dlaczego przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac nie zadbano o bezpieczne przejście zastępcze oraz odpowiednie oświetlenie i wygrodzenie terenu?
Oczekują oni natychmiastowej reakcji władz lokalnych, montażu tymczasowych zabezpieczeń oraz jak najszybszego rozwiązania problemu, zanim dojdzie do nieszczęśliwego wypadku.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis