Czy w Siennie doszło do ustawiania inwestycji „po znajomości” Jak toaleta Panie Strąk?



Oficjalne profile społecznościowe Miasta i Gminy Sienno zalała fala wylewnych podziękowań dla posłanki Anny Kwiecień. Strąk chwali się gigantycznym strumieniem pieniędzy – blisko 33 milionami złotych – które spłynęły na lokalne inwestycje. Jednak to, co władze gminy nazywają „skutecznością i życzliwością”, w oczach opinii publicznej zaczyna wyglądać jak podręcznikowy przykład politycznego kolesiostwa.

Czy sprawą podziału publicznych środków w Siennie powinny zająć się CBA i prokuratura?

Łączna kwota poraża: dokładnie 32 725 709,62 zł.

Pieniądze te, pochodzące z Rządowego Funduszu Polski Ład oraz Rządowego Programu Odbudowy Zabytków, zasiliły długą listę zadań – od termomodernizacji urzędu, przez remonty szkół, budowę ośrodka zdrowia w Jaworze Soleckim, aż po renowacje zabytków w Krzyżanówce i Siennie.

Na pierwszy rzut oka: sukces. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a w tym przypadku – w oficjalnych podziękowaniach dla parlamentarzystki.



Gmina Sienno wprost przyznaje w swoim komunikacie, że realizacja tych wszystkich zadań była możliwa dzięki „ogromnemu wkładowi, zaangażowaniu oraz przychylności” posłanki Anny Kwiecień. Powstaje więc fundamentalne pytanie: czy o przyznawaniu milionowych dotacji z publicznych pieniędzy decydują obiektywne kryteria i procedury, czy może osobiste chody i polityczne znajomości?

Jeśli miliardy z budżetu państwa były dzielone nie na podstawie realnych, merytorycznych wniosków, ale dzięki „skutecznym działaniom” jednej posłanki, mamy do czynienia z głęboką patologią systemu.



Taki mechanizm rodzi uzasadnione podejrzenie, że procesy decyzyjne mogły zostać skażone korupcją polityczną. W państwie prawa to nie „życzliwość” posła powinna decydować o tym, gdzie powstanie kanalizacja czy garaż, ale przejrzysty konkurs

– mówi nam jedna z pracowniczek Urzędu Gminy.

Czy burmistrzem zajmą się CBA i prokuratura?

Zarządzanie publicznymi funduszami o takiej skali wymaga absolutnej transparentności. Publiczne obnoszenie się z faktem, że to konkretny polityk „załatwił” finansowanie dla Sienna, powinno stać się czerwonym alarmem dla organów ścigania.

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ich gmina rozwija się dzięki uczciwej pracy, czy też utknęła w sieci niejasnych powiązań, gdzie miliony przyznaje się za uścisk dłoni i lojalność partyjną.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




12 Komentarzy

  1. patrzcie państwo, zero komentarzy, a dlaczego, a no dlatego, że były starosta i reszta ferajny nie ma w tym interesu. Najwięcej komentarzy tam gdzie burmistrz i starosta lipski. Dajcie chociaż jeden komentarz dla odwrócenia uwagi 😉

  2. A ktoś wie skąd się wzięła ta dziewczyna w Siennie ??? Co robi zdjęcia na imprezach ? Intryguje mnie to bardzo

    • Może z rodziny Dorobisz.Bo wszystko co tam się dzieje wszystkie remonty oraz każdy jeden sprzęt wykonują […]to może i fotki […]

  3. hehe, nie bramki jak na dyskotece tylko szlabany. Jak się ma dużo kasy to można sobie pozwalać na fanaberie, a niemi radni gminni tylko przyklaskują.

  4. Nie wiem w co gra ten gość ale chyba pomylił kolory. dziś posłanka jutro marszałek a po jutrze lewica. Gość stracił twarz

  5. Chyba Burmistrz z Sienna przestał ci płacić, tyle co Wójt z Rzeczniowa bo jak ta sama Pani załatwiała milionowe inwestycje do Rzeczniowa to nic nie pisałeś. Przestań uprawiać pato dziennikarstwa i wyrażać swoje polityczne poglądy tylko zacznij przedstawiać fakty i rzetelne informacje, inaczej zmień nazwę serwisu na sprzedaje artykuły za drobne datki! Może też jakiś anonimowy bezdomny wręczy ci ładne auto. A pisanie samemu sobie komentarzy to już lekka przesada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.